Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Komiks w Polskiej Sieci – wydawnictwa


komiksy · komentarze 3

kapitan komiks

W poprzednich dwóch odcinkach pokazaliśmy Kapitanowi serwisy oraz sklepy komiksowe w polskiej sieci. Dziś, w przedostatniej części cyklu zajmiemy się stronami wydawnictw. Jest to o tyle ważne, że w przypadku zerowych nakładów na promocję i ciągłego stękania na temat niskiego czytelnictwa, internet daje szanse dotarcia do szerszego kręgu odbiorców ze swoją ofertą. Wystarczy wpaść na pomysł, jak ich zainteresować.

Moim zdaniem sensowna strona wydawnictwa powinna zawierać następujące elementy:

– pełnego katalogu wydanych wcześniej pozycji
– bieżących informacji o planach wydawnictwa
– internetowego sklepu z komiksami

To jest takie niezbędne minimum, jeżeli w ogóle chcemy od czegoś zacząć i większość z naszych wydawców je spełnia. Najwięcej problemów zdaje się sprawiać im zamieszczanie informacji niewygodnych. I tak strona Taurusa przez długie miesiące informowała o promocji z kwietnia minionego roku, nie zająknąwszy się o żadnych obsuwach. No bo po co. Mandragora podobnie. Manzoku na ten przykład nie podaje dat przy swoich wiadomościach, co jest sprytnym rozwiązaniem, jeżeli boimy się takich ludzi jak ja, którzy wytkną zastój. Egmont, choć to nieco odrębny przypadek, zamiast publikować informacje u siebie, po prostu wysyła je do serwisów komiksowych. Sutoris podobnie.

Jasne, że takie rozwiązanie, podsuwanie wieści serwisom pod nos, jest wygodne. Na portal wchodzi więcej osób niż nawet na najlepiej promowaną stronę wydawnictwa. Jednakże wkurza mnie ta asymetria, że jeżeli chcemy dotrzeć do źródła, do wydawnictwa, to ono milczy. Podobnie jest też z przykładowymi planszami, których też zazwyczaj trzeba szukać po serwisach.

Informacje to jedno, ale czasem mam też wrażenie, że dla większości wydawców promocja ich komiksów ogranicza się właściwie wyłącznie do wysłania przykładowych plansz do serwisów. Tutaj jedynym i świetnym wyjątkiem jest Kultura Gniewu, która dzięki informowaniu na swoim blogu o wszelkich drobnych wydarzeniach związanych ze swoimi komiksami sprawia, że czytelnik wie o nich o wiele więcej, łatwiej jest mu wyrobić sobie zdanie, wreszcie, podjąć decyzję o zakupie. Ludzie z czystej ciekawości lubią wiedzieć więcej o autorach dostępnych tytułów.

A to z punktu widzenia wydawnictwa jest najważniejsze. Dobrym przykładem jest Yoel wydany przez Taurusa, któy praktycznie nie otrzymał żadnego wsparcia promocyjnego poza gadką z KRLem na WSKa. Potem, cisza, ani słowa. Wiele dobrych komiksów udałoby się lepiej sprzedać, gdyby tylko włożono w ich promocję więcej chęci. Polscy wydawcy nie kumają internetu.

Ważne linki:
Dolna Półka
Egmont
Kultura Gniewu
Mandragora
Manzoku
Mucha Comics
Post
Sutoris
Taurus Media
Timof i cisi wspólnicy
Zin Zin Press

komentarze 3

  • Prawdę prawisz. Szczególnie młodym wydawnictwo (jeszcze z werwą) – takim jak Sutoris – polecam te uwagi :-) Gdyby wydawnictwa nauczyły się wykorzystywać nowe metody marketingowe mogłyby zwiększyć swoją niszę – tak mi się wydaje. Np. dobry blog firmowy z ciekawymi materiałami to super promocja.

  • uuu Dolna Półka.

  • KG i Timof dają radę

Dodaj komentarz