Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Poczta w Raszynie – epilog


varia · komentarzy 9

Jak pamiętacie, przez cały styczeń czekałem na jeszcze jedną paczkę. No i się znalazła. U nadawcy. Została mu odesłana z opieczętowaniem, że DWA razy była awizowana i ani razu nie stawiłem się po nią w terminie. Brak słów.

Teraz sprzedawca gbur żąda, abym jeszcze raz zapłacił mu za przesyłkę, a na dodatek zwrócił to, czym poczta go obciążyła za odesłanie paczki. Ręce mi trochę opadły, bo koleś porozumiewał się ze mną monosylabicznymi mailami przez ostatni miesiąc, gdy pytałem się go, co z paczką. A gdy przyszło do pieniędzy to od razu „proszę Pana” i zdania podrzędnie złożone. Podziękowałem za dalsze korzystanie z jego usług i poprosiłem o zwrot kasy i obciążenie mnie tymi 6 zeta jakie pocztowy ciemiężca kazał mu zapłacić. Takie dobre mam serduszko, połączone z brakiem wiary w sens użerania się o kilka złotych, zarówno z allegrowym straganiarzem, jak i pocztą.

Pokarało mnie, że chciałem zarobić 10 zeta na dwóch albumach Calvina i Hobbesa w okresie świątecznym, eh. Na szczęście, w moim wypadku chodziło tylko o komiksy, ludzie z okolicy co rusz dowiadują się o jakiś rachunkach, które wróciły do banku bez odebrania i tym podobne.

Teraz paczki przechodzą już normalnie, pewnie do czasu następnych świąt.

komentarzy 9

  • hehe ;-) bo w Razynie nie ma listonoszów ;-) jeden zmarł (R.I.P.), a drugi się zwolnił z pracy. Ale to mafia była niezła: dorabiali sobie noszeniem dodatkowych ulotek i zaśmiecania nimi podwórka i nie wydawali podobno końcówek z rent i emerytur, bo jak twierdzili „nie mamy drobnych” (to opowiadała mama mojej dziewczyny, nie żebym ja pobierał rentę czy emryturę ;-) ) nie wiem co z tym zrobią, ale chyba jeszce jest wakat na tym stanowisku więc jak ktoś szuka pracy…;-)

  • No mieszkam tu od kilkunastu lat, więc znam prozę życia. Ale z tymi lewymi awizacjami to już był cios poniżej pasa.

  • Wybacz mały offtop, lecz spieszę donieść iż Google Reader z polskimi literami w RSS-ie robi sieczkę (zamienia je na ‚??’, ściślej mówiąc).

  • W sumie w Wawie też nie lepiej: ja dużo pracuję w domu i w godzinach, w których listonosz chodzi jestem na miejscu i mogę przesyłki odbierać, tylko że temu skubańcowi się nie chce na 3 piętro wchodzić i z urzędu zostawia awizo w skrzynce. Ba, ostatnio nawet fantazyjnie zwinął je w rulonik :lol: a ostatnia nagroda konkursowa z Alei Komiksu szła do mnie 2 tygodnie! I też jedno awizo się zagubiło, bo otrzymałem tylko powtórne… już moi rodzice z tym bajzlem walczyli, ale PP pozostaje niewzruszona…

  • Pavarr: dziwne, ja też używam GR i nie mam takich problemów hm.

    Kuba: ja czekam na te euroskrzynki, z utęsknieniem:)

  • Przynajmniej nie ma hollywoodskiego zakończenia, o.

  • No, biorąc pod uwagę, że listonosz miał wąsy, to jest to raczej w typie Almodovara.

  • A mój „boczny” komiks, który rysuję – też o Listonoszu ;->
    Dziś przyszła do nas kartka z życzeniami świątecznymi i opłatkiem.

    „A może mały miętowy opłatek?” – ten tekst mi się przypomniał jak go zobaczyłem.

  • Dobrze, że w moim mieście póki co nie było takich problemów.

Dodaj komentarz