Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

xbox live turystycznie


gry · komentarze 4

lumines

W niektórych kręgach właściwości mojego domowego połączenia z internetem są już legendarne. Spośród dziesiątek sytuacji, gdy okazywało się, że muszę zrezygnować z jakiejś sieciowej aplikacji lub gry, najbardziej dołująca okazała się niemożność podłączenia mojej konsoli pod Xbox Live.

Na początku zupełnie nie zdawałem sobie sprawy, czekałem na kolejno przekładane daty uruchomienia polskiej wersji usługi, w końcu, zniecierpliwiłem się i postanowiłem się podłączyć. No i klops, nie działa. Na wszelkie możliwe sposoby, nie działa. Zniechęcony, załamany, w końcu wymyśliłem, że aby pościągać dema i gierki z Live mogę się przecież podłączyć u kogoś kto ma szybkie, sprawne łącze.

Czyli u moich dziadków.

Konsola i kable do plecaka, plecak na plecy i fru. Tak też rezultat moich dzisiejszych zabaw z Livem widzicie po prawej stronie, pewnie będę podejmował podobną wyprawę co parę tygodni, to statystyki będą się aktualizować.

A tymczasem, wracam do Lumines. W przyszły weekend biorę gitarę pod pachę i udaję się do Gonza, szykuje się bratobójczy, guitarherowy pojedynek na webkomiksowym szczycie.

gry

komentarze 4

  • Nooo lumines jest swietne, choc dopiero po dokupieniu dodatkowych map. Ale na psp lepsze. :P

  • masz gitarę? ja na padzie tylko pykałem. najbardziej wciągająca gra w jaką ostatnio grałem. fo real.

  • E, kmh, to jak będziesz lazł do Gonza to powiedz mu, żeby zaprosić parę osób przy okazji, mateusza, sorena czy cośtam kto tam w Wawie. Ja tam grać nie będę pewnie, ale piwa to bym się z Tobą napił :)))

  • mads: na razie doszedłem do czwartego skina, więc powoli, powoli :)

    templer: na padzie też gra się w porządku, ale mimo wszystko, to nie to samo. Ja mam GH2, Gonzo GH3.

    pojep: on jest gospodarzem, to z nim negocjujcie, ja mam przyobiecany sok marchwiowy :)

Dodaj komentarz