Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Poczta w Raszynie


varia · komentarzy 16

hejnal

Jak wiecie, mieszkam pod Warszawą. Nie za daleko, ale jednak pod. Urząd pocztowy który zarządza moim rejonem mieści się w Raszynie, akurat po drodze do miasta. Odległości nie są jakoś kosmicznie wielkie, ale to dobre kilka kilometrów, a pksy i autobusy podmiejskie jeżdżą nieco jak chcą. Tyle geografii, chodzi mi o to, żebyście mieli wstępne wyobrażenie, że w moim wypadku „wyskoczyć na pocztę” oznacza minimum półtoragodzinna wyprawę. Której większość pochłania czekanie na autobus.

Listonosz bywa u mnie raz w tygodniu, a co najgorsze, bywa około południa, gdy nikogo nie ma w domu. Tak też, jeśli tylko ma przyjść do mnie jakaś polecona przesyłka, to kończy się to awizo zostawiony w skrzynce. Listonosz się natarga na próżno, ja o kwicie dowiaduje się zazwyczaj gdy wrócę do domu, bo żaden z domowników nie pamięta aby mnie o nim powiadomić, żebym wysiadł po drodze, zamiast potem podejmować kolejną wyprawę. Słowem, sytuacja głupia, niewygodna i trudna do reformy.

Dodajmy do tego jeszcze, że na przestrzeni ostatnich kilku lat na terenie gminy zamieszkało mnóstwo nowych ludzi, a urząd nadal ogranicza się do dwóch okienek. Tak też możecie sobie wyobrazić kolejki.

Opisany wyżej stan rzeczy był czymś do czego, stękając i fukając, byłem przyzwyczajony. I gdy myślałem już, że znam zasady gry, poczta nagle stwierdziła w te święta, że nie daje sobie rady ze wzrostem obrotu paczkami.

Listonosza nie było u mnie miesiąc. Od początku grudnia czekałem na dwie paczki, potem doszła jeszcze trzecia, wobec której miałem cichą nadzieję, że dojdzie przed sylwestrem. Paczka ostatnia, nadana 23 grudnia trafiła do moich rąk w zeszły czwartek, tylko dlatego, że osoba odpowiedzialna za pocztę w pracy mojego ojca trafiła w urzędzie na znajome nazwisko i wzięła razem z resztą firmowej korespondencji.

Natomiast wczoraj, wracam do domu, wchodzę po klatce schodowej i proszę, coś się bieli w skrzynce. Patrzę, listy i co? Awizo dla mnie. Ucieszony, że kolejna paczka jest tuż tuż, przyglądam się bliżej kwitowi i okazuje się, że doręczający pocztę rozkoszniak wpisał, że awizo zostawił 19 grudnia. Dodam, że nie było szans, abym przez ten cały czas przeoczył cokolwiek w skrzynce.

Jadę dzisiaj do urzędu, a tam pandemonium. Listonosze na chorobowym, braki kadrowe, listy nie dostarczone, masa ludzi pokrzykuje próbując dowiedzieć się, gdzie są ich listy. Ok, odstaje godzinę w kolejce, daję awizo urzędniczce, mówię, że pojawiło się w skrzynce wczoraj. Babka na to, że nie mogło pojawić się wczoraj, bo ten listonosz jest od dwóch tygodni na zwolnieniu chorobowym. Zaciskam zęby, myślę sobie: „oookej, nie wnikajmy, po prostu chcę odebrać paczkę”. Oczywiście odnalezienie jej zajęło kwadrans, wreszcie, jest.

Biorę do ręki, patrzę, inny listonosz przyjemniaczek stwierdził, że awizował powtórnie tę paczkę również 27 grudnia. Bombowo, zwłaszcza, że raz, że wtedy ktoś ciągle był w domu, dwa, że nie zostawiono nam żadnego kwitu.

Mam jeszcze jedną paczkę do odebrania, z dwoma tomami Calvina i Hobbsa, ale tu coś się boję, że mnie wystawił sprzedawca z Allegro. Kolejny.

05-090 zgłoś się

komentarzy 16

  • Heh, no do mnie w pracy od tygodnia przynajmniej raz dziennie dzwonia z pytaniem czemu jeszcze zamowien skladanych w grudniu nie dostali… a w ostatni piatek przyszla do nas paczka z drukarni nadana 13 grudnia. Ogolnie jesli chodzi o okres okoloswiateczny to kazdego roku spodziewac sie mozna istnego pandemonium, az dziw bierze, ze nikt sie nie uczy na bledach…
    …ja przynajmniej staram sie w tym czasie omijac poczte szerokim lukiem.

  • Wczoraj KURIER dostarczył mi przesyłkę nadaną DRUGIEGO grudnia \m/

  • A mi 6.01.2008 przyszła paczka zamówiona 29.11.2007. Amazon podzielił się tym czasem z Pocztą :D

    Co gorsza, Amazon miał dosłać jeszcze Daisy Kuttler za darmo i teraz mi napisali, że jednak już nie mają , grrrr. Normalnie napiszę do nich – bo już zapłaciłem za przesyłkę przecież! (Tzw. dosłanie za darmo, a wliczone w cenę pierwszej paczki ;->).

    A co do Poczty to już boję się wysyłać cenniejsze rzeczy ich samochodzikami.

    No, ale koniec końców – przyszło wszystko, z komiksów:
    „Amulet” Kibuishi’ego, „Good As Lilly” i „Same Difference and Other Stories” – Derek Kirk Kim :-)
    teraz nic tylko recenzje pisać. Przez ręce przewinął mi się też „Flight 3” – zamówiony przez człowieka, który do mnie napisał po moich wpisach na blogu :D – przyjemna rzecz.

    No, ale zaczynam się zastanawiać czy kolejnych rzeczy nie zamawiać przez znajomych ze Stanów…

  • Dalsze wyliczanie podobnych tytułów będzie skutkowało urazami, ostrzegam.

    :)

  • A ja wysłałem początkiem stycznia (może końcem grudnia) listopaczkę do Wa-wy i doszła w dwa dni.

    Bywa (:

  • bo w styczniu to se możesz. Poczta nie wyrabia w okresie przedświątecznym bo się wszyscy rzucają i kupują prezenty przez sieć. Pracowałem w dwóch księgarniach, które handlowały przez internet (i strona i allegro) i przed świętami ilość zamówień się potrajała.

  • to wystarczy przeliczyć hipotetycznie. Jedna, mała księgarnia wysyła dziennie 60 paczek. dodajmy do tego każdego allegrowego handlarza, wszystkie inne sklepy itd. Ile tych paczek musiało wyjść? masakra!

  • Ano, masakra to nowa jednostka miary jeśli chodzi o Pocztę Polską. Względnie, pandemonium kwadratowe.

  • nawet maszkara!

  • Czyli że niby ten paczkowy zastój znika 1-go stycznia? Szczerze wątpię (:

    Siostra dzisiaj odebrała paczkę, którą wysłali ok 15 grudnia, tak z ostatniej chwili, hóh.

  • nie powiedziałem że zanika, tylko że jak nadasz po świętach to już raczej normalnie idzie.

  • JA PIERDYKAM CO ZA STORY. u mnie tak źle nie ma. tzn… na pocztę mam tylko 20 minut jazdy empekiem. a u nas zawsze sie zostawia avizo. bo są psy. psy, których nie widać i nie słychać i prawie, że ich na prawdę nie ma, ale wiadomo, że na osiedlu domków zawsze są psy, więc tak już profilaktycznie nie podchodzą z paczkami podchodzą do drzwi tylko wciskaja papierek w druciki od ogrodzenia.

  • A nikt nie wpadł jeszcze na to żeby w Raszynie otworzyć agencję pocztową?

  • Widocznie chwilowo królują agencje towarzyskie. ;)

  • Jakbym siebie czytał… Też mieszkam w małym mieście. Nadal czekam na dwie paczki nadane między 17 a 30 grudnia. Reszta jakimś cudem przyszła. A oni jeszcze podnieśli ceny…

  • Teraz jednak wyczytałem, że do końca sierpnia, jest obowiązek zainstalowania nowych skrzynek pocztowych – tzw. euroskrzynek. Różnią się tym, że kluczyk do nich ma jedynie ich włąsciciel, a korespondencja jest wrzucana przez odpowiednia klapke. Dzięki temu pocztę mogą zostawiać kurierzy i inni dostawcy pocztowi.

    O tutaj:
    kliku klik

Dodaj komentarz