Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Surreal Adventures of Edgar Allan Poo


internet · komentarze 4

poo

Wstyd się przyznać, ale moja znajomość twórczości Edgara Allana Poe ogranicza się do jednego króciutkiego opowiadania. To jeden z tych autorów, obok Lovercrafta, którego ciągle zostawiam sobie na później, do spokojnego poznania i przeczytania. I tak od kilku lat, bez większych rezultatów.

Z tego względu czytanie Surrealistycznych Przygód Edgara Allana Poo przypomina nieco chodzenie po omacku, bo nie znając materiału podstawowego, nie jestem w stanie wychwycić większości nawiązań. Komiks jest jednak tak świetnie rysowany, że trudno się od niego oderwać. Ale po kolei.

Jakkolwiek nie brzmiałoby to trywialnie, pewnego dnia wewnętrzne Małe Ja Edgara Allana Poe wpada do toalety w wychodku twórcy. Szambo, jak to zwykle w tego typu sytuacjach, okazuje się bramą do innego świata. Jego przewodnikiem po tej krainie, nazywanej Terra Somnium, zostaje Irving, całkiem rezolutny szczur, który zwraca się do niego per Panie Poo. Całkiem nie bez przyczyny. Szybko okazuje się, że przybycie Edgara nie było przypadkowe i jest elementem rozgrywki sił rządzących Somnią z mrocznym Władcą Koszmarów.

Całkiem jak Kukuburi, nie?

poo

Równolegle do perypetii Poo, na powierzchni właściwy Edgar zmaga się ze wspomnieniami o swojej zmarłej żonie, Virginii. Wena go opuściła, duch małżonki nawiedza, słowem nic godnego pozazdroszczenia. Tylko co tu jest jawą? Co wytworem podświadomości pisarza? Jakie znaczenie dla jego psychicznej równowagi ma wędrówka Pana Poo po Terra Somnii?

Po prostu cudo. I mimo świadomości, że wiele aluzji i nawiązań mi umyka, czyta się świetnie. A co najważniejsze komiks zachęca do sięgnięcia do twórczości Poe. I tak, w scenie w lesie, stado czarnych kruków wznosi ten sam okrzyk: Nevermore! co w wierszu pod tytułem, jakżeby inaczej, Kruk. A to przecież jedynie czubek góry lodowej płynącej przez ocean tej mrocznej historii przygodowej.

Komiks trochę trudno się nawiguje, ponieważ pierwsza pieśń rozdziału pierwszego dostępna jest tutaj, druga natomiast tu. I jest ciągle aktualizowana. Pewną wadą jest rozmiar czcionki, czasami trudno się rozczytać. Komiks jest też dostępny na papierze, ukazał się w sierpniu nakładem Image Comics. Skoro autorzy publikują go w sieci, to pewnie nie sprzedał się najlepiej.

komentarze 4

  • JAPONfan

    Ostatnimi czasy (czyli bodajze w 2002) wyszedł tomik poezji Poe. Tomik tym ciekawszy ze zawiera po kilka tlumaczen wierszy. Dzieki temu mozna lepiej zrozumiec tresc „…Poo” bo jak sie okazuje najczesciej uzywane jest tlumaczenie („Kruka” w tym wypadku) Władysława Kasinskiego czyli „Nigdy wiecej”, a najczesciej przytaczana tłumaczka Barbara Beaupre tłumaczy to jak „Nigdy już”. Choc zdaza się też „Kres i Krach”. http://korpus.pl/~nathell/eap/index.php ma duzy zasob tlumaczen wierszy.

  • Sebastianick

    Jeśli chodzi o „Kres i Krach”, to jest to sprawa fonetyki…

  • Sebastianick

    Czy też raczej dźwiękonaśladownictwa…

  • a mnie ciekawi kwestia odniesień do literatury w tym komiksie. bo poezji poe nie znam, ale opowiadania czytalam i szczerze się przyznaję, że nie wyłapałam tu żadnych..
    chodzi mi o to, że one może są jakieś bardzo, bardzo konkretne i to buduje jakies nowe znaczenie i interpretacje? np. tylko kilka wybranych wierszy, czy jakis jeden motyw?

    wiec ciekawe jak tu funkcjonują te odniesienia, ktoś coś znalazł może?

Dodaj komentarz