Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Wywiad z Jarkiem Składankiem


wywiady · komentarze 22

kultura gniewu

Może trudno w to uwierzyć, ale przeprowadzenie poniższego wywiadu zajęło pół roku. Mailowo. Na szczęście, moim celem było przepytanie Jarka Składanka pod kątem historii wydawnictwa i spraw ogólnych, więc tekst się zbytnio nie zdezaktualizował. Tak też, zapraszam do lektury, stronę Kultury Gniewu dobrze znacie.

Co sprawiło, że oprócz zajmowania się muzyką postanowiłeś wydawać niezależne komiksy?
Wydawnictwo Kultura Gniewu z pierwszym komiksem wystartowało pod koniec 2000 roku. W tym czasie wspólnie z żoną prowadziliśmy DYI hardcore dystrybucję i wydawnictwo Youth Culture (1995-2002).
A ponieważ był to okres stagnacji na niezależnym rynku muzycznym (wejście plików MP3), a na dodatek kapela w której grałem (Agni hotra) rozleciała się na dobre, postanowiłem jakoś wypełnić tą lukę i zająć się komiksami. Chciałem trochę więcej czasu spędzać z rodziną, ponieważ grając w zespole cały czas jesteś poza domem. Wydawanie komiksów wydawało mi sie wówczas czymś bardzo ciekawym i pasjonującym (uważam tak zresztą do dziś).
Pierwszym komiksem, który wydałem był Zakazany Owoc Darka Palinowskiego. Może trudno będzie w to dzisiaj uwierzyć, ale przygotowywałem się do wydania tego komiksu przez trzy lata. Tyle zajęło mi zdobycie wszystkich rysunków i komiksów tego autora, który nigdy nie gromadził swoich prac z przełomu lat 80-tych i‑90-tych.
Pała to dla mnie jeden z najważniejszych komiksowych autorów. Kultura Gniewu powstała po to, żeby wydać Zakazany Owoc. W 2003 r. wydałem jeszcze jeden jego komiks Darka Palinowskiego, Niezwykłe przygody Braci Kowalskich. Dodam jeszcze, że nakłady oby tych pozycji są już wyczerpane.

W 2000 roku w Polsce nie było chyba zbyt dużo punkowych komiksów?
Rzeczywiście do roku 2000 nie było ich zbyt wiele. Najważniejsi autorzy publikujący w tamtym okresie to Pała, Prosiak i Ryszard Dąbrowski. Większość z ich komiksów, a przynajmniej te najważniejsze, przedstawione są na naszej wydawniczej stronie internetowej na podstronie komiksy undergroundowe.
Dzisiaj cała ta gałąź punkowego komiksu undergroundowego została wchłonięta przez dość prężnie działającą branże komiksową. Jest wiele wydawnictw i praktycznie nie ma już konieczności, żeby autorzy samodzielnie kserowali i rozprowadzali swoje dzieła, tak jak to było kiedyś, bo wydawnictwa lepiej wydają, mają lepszą dystrybucje, a nawet płacom autorom za ich pracę. Albumy komiksowe wydają też punkowe wydawnictwa Pasażer, Nikt Nic Nie Wie i inne. Kilka wydawnictw wydało komiksy o Likwidatorze. Kultura Gniewu pod swoje skrzydła wzięła Prosiaka i wydaliśmy mu kilka albumów łącznie ze wznowieniem słynnej Ósmej czary.
Tamta sytuacja sprzed 2000 r. miała swój urok, ale tak, jak jest teraz jest chyba znacznie lepiej…

Jarek Składanek, Foto: Bartek Wdowinski
Foto: Bartek Wdowinski

Większość niezależnych dystrybucji i wydawnictw muzycznych jest skierowana wyłącznie do ludzi ze sceny hc/punk. Co sprawiło, że komiksowa Kultura Gniewu wyszła poza ten wąski krąg odbiorców? Czy może od początku nie chciałeś narzucać sobie tego ograniczenia?
Uważam, że Sztuka nie uznaje żadnych barier i jest dla WSZYSTKICH LUDZI. Od początku chciałem, żeby Kultura Gniewu była wydawnictwem skierowanym do wszystkich, ponieważ uważam, ze jedynie taka postawa podnosi prestiż wydawcy, i przede wszystkim daje satysfakcję samym autorom komiksów.
Moment kiedy nasze albumy pojawiły się w sieci salonów Empik, Matras i innych (około 2002 roku) uważam za milowy krok w rozwoju Kultury Gniewu. Jednak charakter naszych pierwszych komiksów i to że przez pierwszy okres istnienia wydawnictwo działało w drugim i trzecim obiegu, sprawiło że odbierano nas jako oficynę podziemną. Zresztą nie wstydzimy sie tego, a nawet cieszymy, bo to nadało KG styl, który nam odpowiada. Poza tym cały czas nasze komiksy czytają osoby ze środowisk niezależnych, wydaje się więc, że nie straciliśmy naszego „zęba”.

Da się bezproblemowo pogodzić zasady DIY z prowadzeniem legalnej działalności wydawniczej?

Kultura Gniewu działa jako legalna firma, płacimy podatki, rozliczamy się z urzędem skarbowym i wystawiamy autorom pity i w tym sensie trudno już nas nazwać firmą DIY. Z drugiej jednak strony nie utrzymujemy się z prowadzenia wydawnictwa, a zarobione pieniądze inwestujemy w nowe tytuły. Nie wiem jak zakwalifikować tego typu działalność.

Jesteś na bieżąco z obecną sytuacją na scenie niezależnej? Zarówno od strony muzycznej jak właśnie komiksowej? Z moich prywatnych odczuć wynika, że w Polsce coś takiego jak punkowy komiks właściwie nie istnieje.
Nie jestem na bieżąco ani z muzyką, a już na pewno nie z komiksami. Słucham co prawda bardzo dużo muzyki, ale są to przeważnie rzeczy stare z lat 80-tych, np. The Smiths (koniecznie posłuchaj ich płyty pod wiele mówiącym tytułem „Meat is murder”). Ostatni koncert na jakim bylem to Gorilla Biscuits w Poznaniu. Nie śledzę też na bieżąco tego co ukazuje sie w kraju na rynku komiksowym (choć czytam te pozycje, które mnie interesują). Praca zajmuje mi sporo czasu, a wolny czas wole spędzać na rowerze i z rodziną.
Co zaś się tyczy komiksu punkowego, to się zgadzam, nie ma już czegoś takiego…

kultura gniewu

Jak rozumiem na początku wydawnictwo prowadziłeś w pojedynkę. Kiedy pojawiła się potrzeba stałej pomocy współpracowników?
Taka potrzeba pojawiła sie po około trzech latach istnienia KG. Przez około rok zastanawiałem sie z kim mógłbym nawiązać współprace, która zagwarantowała by rozwój wydawnictwa i uczciwą postawę wspólników (na tym polu miałem niestety różne doświadczenia), w grę wchodził też pewien wkład finansowy… W spółkę wszedłem wreszcie z przyjacielem ze szkolnej ławy – Pawłem Tarasiewiczem, a nieco później, po kilku miesiącach dołączył do nas Szymon Holcman, który w tym czasie przeniósł się z Krakowa do Warszawy, a z którym znałem się wcześniej z różnych konwentów komiksowych.

W 2004 w wywiadzie dla KZ mówiłeś, że lubisz dziwne komiksy. Czy po kolejnych trzech latach ich wydawania jesteś zadowolony z rozwoju wydawnictwa?

Z rozwoju wydawnictwa jestem bardzo zadowolony. W ostatnich trzech latach, odkąd działamy w zespole bardzo sie ono rozwinęło pod każdym względem. Przede wszystkim udało nam się stworzyć zgrany zespół, który umożliwia nam taki rozwój. Każdy z nas ma swoja działkę, za którą jest odpowiedzialny, a nasze gusta komiksowe nie przeszkadzają nam we wspólnym działaniu. Ja nadal lubię dziwne, zaskakujące, bluźniercze, kontrowersyjne komiksy i uważam, ze oferta KG jest pod tym względem bardzo interesująca. Bardzo starannie wybieramy zarówno tytuły licencyjne, jak i naszych rodzimych autorów z którymi współpracujemy. Krąży nawet o nas opinia, ze ciężko sie wydać w KG…

A ciężko, czy to tylko kwestie ekonomiczne?
To w ogóle nie są kwestie ekonomiczne. Nasze najwęższe gardło to fakt, ze działamy po godzinach oficjalnej pracy, z której sie każdy z nas utrzymuje i nie jesteśmy w stanie fizycznie przygotować, wydać, rozprowadzić i wypromować większej ilości komiksów. I tak w ostatnim roku wydaliśmy tych albumów więcej i ciągle zastanawiamy się jak bardziej rozwinąć skrzydła.

W obecnej chwili jesteście jednym z najbardziej aktywnych wydawnictw. Nie boisz się, że dalsze wydawanie „dziwnych” komiksów, podobnie zresztą jak to robi Timof, nie doprowadzi do dalszej hermetyzacji rynku? Do sytuacji w której mniej wyrobiony czytelnik, czy też młodszy nastolatek, nie znajdzie na nim nic dla siebie?

Mam nadzieję, że tak się nie stanie. Po pierwsze dlatego, że jednak oferta innych wydawców, np. Egmontu jest bardzo bogata i zawiera wiele propozycji, w tym również dla młodszych czytelników. Po drugie dlatego, że my również staramy się po takie komiksy czasem sięgnąć. Wydaliśmy m.in. dwa komiksy Tadeusza Baranowskiego, jak również nasza sztandarowa seria Człowiek Paroovka w zupełności może być polecona młodszym czytelnikom. Myślimy też o innych komiksach w przyszłości, ale w typowe wydawnictwo dla najmłodszych raczej nie przekształcimy sie nigdy, pozostawiamy to pole innym.
Staramy się być aktywni i chcemy być jeszcze bardzie zauważalni nie tylko w komiksowym świadku.

komentarze 22

  • Super wywiad. Kultura Gniewu to bez wątpienie numero uno. A kolejny przykład, że wydają nie tylko „dziwne komiksy” to Pierwsza Brygada (no, ale wywiad ma kilka miechów na karku…). Proponuję mini-konkurs pt.: „Grzbiety jakich komiksów widać na zdjęciu?” Bo sam nie wszystkie rozpoznaję ;)

  • milo sie czytalo
    az chce sie siegnac ;p

  • Ubercool! Faktycznie, zaskoczyło mnie :D
    Ja na zdjęciu rozpoznaję tylko Śledziowe „Na szybko spisane”, bo z tych komiksów mam chyba tylko to.

  • 2 od prawej Ott „Panopticum”
    5 od prawej Ott „EXIT”

    Wywiad fajny. Kurcze. A ja myślałem, że to twórcy robią komiksy hobbistycznie – jeśli wydawcy też to zaczyna być to jakiś fenomen. W sumie chyba pozytywny? :D

  • od lewej do prawej
    Plastelina 2,Antologia piłkarska, Ghost World, NSS, Exit, Phenian, Projekt człowiek, Insekt, Bend, Ósma czara, Cinema panopticum, Misja.

    Co wygrałem?
    mogłem się rąbnąć w ostatnim.

  • edit:
    pierwsza pozycja to oczywiście Nowa Plastelina a nie plastelina 2 :D

  • Nie, no musi być jakaś nagroda! Pocztówka od Świętego M. czy coś… ;-)

  • Zdjęcie podesłał Jarek, więc może KG się poczują do jakiejś nagrody :)

  • Ja to tylko gratuluję Konradzie określenia „jeden z lepszych komiksowych blogów” na blogu kg.

  • pjp: bo to prawda. Zresztą takiego dużego wyboru to znowusz nie ma ;-)

  • Ano nie ma na razie, niestety.

    A co do minikonkursu, to Jarek napisał, że KG może ufundować jakąś nagrodę, ale na razie nikt jeszcze nie odgadł poprawnie :)

    sytuacja jest monitorowana

  • faktycznie, sytuacja jest monitorowana, ale na razie nie padła poprawna odpowiedź :-)

  • Maciek x

    dobry wywiad!

  • Exit ,Antologia piłkarska, Ghost World, NSS, Nowa Plastelina, Phenian, Projekt człowiek, Insekt, Bend, Ósma czara, Cinema panopticum, Misja.

  • chociaz za Nowa Plasteline wstawilbym Pixy

  • dzięki za wywiad.

    od jakiegoś czasu choruję na BLACK HOLE i komiksy Otta, ale nie zapowiada się żebym w najbliższym czasie sobie je sprawił.

  • takiego exitu to zostało 5 sztuk, więc jeśli nie teraz to nigdy ;-)
    i czekamy na poprawną odpowiedź. w jednym poście ;-)

  • hmm:), wiec o to chodzi?:

    Exit ,Antologia piłkarska, Ghost World, NSS, Pixy, Phenian, Projekt człowiek, Insekt, Bend, Ósma czara, Cinema panopticum, Misja.

  • Uwaga, konkurs wygrał kic, gratuluję:)

    Podeślij mi swój adres, a ja prześlę go dalej, do Kultury, już oni Ci podeślą niespodziankę pewną :)

  • I tym sposobem zostałem pierwszy raz w życiu organizatorem konkursu z nagrodami :D (nie licząc tzw.: „zakładów o piwo”).

  • Gratuluje Jarek, tak trzymac! XXX!

  • wielkie dzieki:) szczegolnie dla pomyslodawcy PKP:)pzdr

Dodaj komentarz