Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Good Ship Chronicles


internet · komentarz: 1

Good Ship Chronicles

Mówcie co chcecie, ale bardzo lubiłem Star Treka: The Next Generations. Leciał akurat gdy wracałem ze szkoły na TVNie, tak w pierwszym okresie działalności stacji. Puszczana później Deep Space Nine nie miała już dla mnie tego klimatu. Teraz na wykupionym przez Murdocha Pulsie puszczają pierwotną serię, jeszcze z kapitanem Kirkiem, ku uciesze mojego teścia. Ja sam jakoś nie potrafię sie odpowiednio wstrzelić aby obejrzeć choć odcinek.

Ostatnio też, ogarnięty kolejną falą zniechęcenia do PvP trafiłem na Good Ship Chronicles, który przypomniał mi o dawnej namiętności do Patricka Stewarta.

Nawiązanie do komiksu Scotta Kurtza nie było przypadkowe, GSC to komediowy strip pełną gębą. Kosmos, ostateczna granica, statek należący do międzygwiezdnej korporacji i jego dzielna załoga. Pośród niej czoło wybija się oczywiście nieco bucowaty kapitan, bez ustanku wymieniający złośliwości z pierwszym oficerem. Jest też oficer ochrony, główny inżynier, nawigator i pracownik naukowy. Galerię archetypicznych postaci kosmicznej sagi dopełnia przedstawiciel obcej rasy, o imieniu Mike, oraz stażysta – popychadło.

Good Ship Chronicles

Wiadomo o co chodzi w takich komiksach: bierzemy garść charakterystycznych postaci i każemy im być nieco zgryźliwymi względem w siebie w nadziei, że będzie zabawnie. Bez względu na to, czy będzie to redakcja czasopisma, bar, linie lotnicze czy statek kosmiczny zasady są podobne. Podejrzewam, że jest tu znacznie więcej różnych startrekowych smaczków, ale na tyle mało orientuje się już w tym klimacie, że ich nie dostrzegam. Ciekawe są też momenty paradokumentalne, z komentarzami do „kamery” autorstwa poszczególnych bohaterów.

GSC rozbawiło mnie parę razy, dodałem do rssów. Mocno przerysowany styl Bondii kojarzy mi się momentami z późniejszymi odcinkami Asteriksa w wykonaniu Uderzo. Podobnie monstrualne podbródki. Sam Bondia tworzył kiedyś zakończone już teraz Spells & Whistels, swego czasu całkiem popularne.

Beam me up, Scotty!

komentarz: 1

  • hmmm Hap Banning. Imie przywodzi mi na myśl innego kapitana kosmicznego. Zapp Branigan :D
    Komiks znalazłem przed twoją notką, wydał mi sie ciekawy.

Dodaj komentarz