in warszawa

Warszawski eklektyzm

kebabsoprano.jpg

…w pełnej krasie.

Wcześniej w tym miejscu były Lody Soprano. Oczywiście Nowy Świat.

Kojarzy mi się to nieco z reklamą w Tok FM w którym Paulo Cozza zaprasza do sylwestra we włoskim stylu, gdzie wodzirejem ma być Conrado Moreno, a muzykę grać zespół Hose Torresa.

Skomentuj

Comment

17 Comments

  1. na nowym świecie jest też groźna restauracja Corleone z Marlonem Brando na szybie. :D

  2. Wypasiony szyld i inne czerwone tegesy. Nie ma to jak dobry gust.

  3. w Poznaniu jest pizzernia bodajze ale trzymaja jako taki fason ;p
    nawet logo ukradli ;q

  4. w Łodzi też jest pizzeria Sopranos i „r” w nazwie jest zrobione z pistoletu. nie wiem niestety jak jest w środku, bo na Aleję Politechniki mi zawsze dalek.

  5. Też mnie to rozbawiło. W lato były lody Soprano. Nadciągnęła zima i walnęli kebab.

    A ta Corleone z Marlonem to taki sziteks, że oja!

  6. Dla mnie to jest ogólna zagadka, czemu ktoś chce nazywać swój lokal od nazwiska rodziny gangsterskiej. niby rozpoznawalność i tak dalej…

    ale wolę się stołować w szczecińskim Marko Polo.

  7. W Krakowie jest pizzeria Corleone i przed wejściem są figury Branda i jeszcze kogoś, niestety nie wiem kogo. Ale chwyt niezły. Choć ja skorzystałem z Ukraińskiego Smaku :P

  8. Dobre nazwy bywają też w śmierdzącym tunelu pod zachodnim, na tych mordowniach dla kierowców i kolejarzy. Ale tam to się boję wyciągać aparat. Poza tym zapach zwala z nóg.

  9. w Ostrołęce gdzie niegdyś studiowałem mieli sklep mięsny „Koko” :D
    Bartek, mówisz że Corleone to sziteks? To tam nie pójdę!

  10. Pamiętam, że kiedyś tam zawitaliśmy któregoś dnia z kumplami (bodajże to z imć Kontnym i tzw. Toszą było). Ja zamówiłem tosty i dostałem dwa suchary, a kumpel poprosił czarną kawę (powtarzam: czarną kawę), która okazała się być coca-colą (niby też czarna).

    Tak więc nie polecam. Lepiej wejść w głąb, do tzn. bud na Nowym Świecie i walnąć sobie kebaba z baraniną. Szkoda tylko, że ostatnio zdrożał do 10 zyla. Ale trudno – za jakość się płaci.

  11. @kmh

    kurde, ja od pcozatku wiedzialem ze Ty swoj czlowiek jestes :D

  12. no ale jelsi jeszcze nie jadles u turysty, to Szczecina tak naprawde nie widziales hehe.

    a co do takich roznych chwytow – u nas jest taki kebab/fast food co sie anzywa cartoon-meal – na scianach ma niby-kadry z komiksow namalowane, w glownych rolach krzywy spawn, spidey i chyba lobo
    ogolnie troche wiocha ale nawet wesolo i kolorowo ;p

  13. Zapomniałem dodać, że -oczywiście- w Jarosławiu też mamy ‚Corleone’. Gonimy czołówkę (:

  14. W Płocku skąd pochodzę jest tylko swojska Killer Pizza. Nic mi nie wiadomo, czy właściciel ma na imię Jerzy. (:

  15. W Tychach jest Zaklad Pogrzebowy a w drzwiach obok masarnia. I pisze „Zaklad Pogrzebowy” a pod spodem „Mieso i wedliny”. Ha. Przebijcie to :P