Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

niedziela 37


niedziela · komentarzy 12

wiadomosci

Tak się ładnie złożyło, że w tym tygodniu w sieci pojawiły się dwie pozycje na które od jakiegoś czasu czekałem.

Pierwsza to Desert Story Janka Kłosowskiego, którego rozważania nad sensownością całego projektu mogliśmy obserwować od jakiegoś czasu na jego blogu. Aktualizacja co tydzień i chyba aktualnie najładniejszy wystrój strony w polskim komiksie internetowym. Zapowiada się ciekawie.

Druga, o której i tak wszyscy wiedzą, to nowy rozdział A Quartz Bead. Ponad cztery miesiące przerwy, osiemnaście plansz nowego materiału. Byłem jednym z tych, którzy dosyć mocno przekonywali Koko do publikowania całymi rozdziałami, w nadziei, że może dzięki temu coś więcej da się wycisnąć z tej historii. Konrad pisze, że taki tryb pracy mu nie służy i wraca do cotygodniowych aktualizacji.

Bardziej czekam na nowe plansze komiksu Kłosowskiego.

Tymczasem, jak nie dało się nie zauważyć, swoją premierę miał komputerowy Wiedźmin. Zbiera nawet całkiem porządne oceny na zachodzie, w polskiej prasie odchodzi rytualne strzykanie spermą, co było zresztą do przewidzenia. A komiksu ani widu, ani słychu. Hm.

Wychodzi na to, że jednak trzeci tom Authority się ukaże. W tym samym tygodniu, jak głosi plotka, ma również pojawić się czwarty tom Żywych Trupów. Jak wiemy, listopad sprzyja fantastyce naukowej i snuciu czarownych opowieści z pogranicza jawy i snu. Jednakże ja, stojąc u ołtarza empirii, uwierzę, jak zobaczę.

I dzięki Ci o Polterze, za link do bloga Zacka Snydera z realizacji kinowych Strażników. Osobiście jestem pełen złych przeczuć. Strażnicy są na tyle złożoną opowieścią, że nie da się ich, bez większych strat dla całości, zmieścić w jednym filmie o długości zdatnej do wytrzymania w kinie. Ideałem byłby oczywiście 12 odcinkowy serial, no ale cóż. V jak Vendetta, zostało mocno okrojone, ale mimo wszystko, dało się oglądać.

komentarzy 12

  • Można u nas „Strażników” dorwać? Polską wersję?

  • Można, choć teraz będzie to chyba wymagało pewnej dozy samozaparcia i deteminacji…

    Ostatnio znajomy kupował u buców sprowadzany specjalnie dla niego oryginał w twardej oprawie, ale on stał się neofickim kultystą, więc wiadomo :)

  • no można, ale teraz to chyba tylko allegro pozostaje. w Empikach jakieś zniszczone niedobitki pojedynczych tomów.
    ja właśnie czytam pożyczony.

    drugi komiks Moora za jaki zabrałem się wciągu tygodnia… pierwsze było „V jak Vendetta” i chyba właśnie „Strażnicy” podobają mi się bardziej… głównie za sprawą bardziej przyswajalnych dla mnie rysunków. no ale dużo, bo półtora tomu, jeszcze przede mną.

    dowiedziałem się niedawno że to będzie również ekranizowane, szukałem ewentualnej obsady, ale na tego bloga nie trafiłem.
    Jeffrey Dean Morgan pasuje idealnie na Komedianta… chociaż jeszcze go w negatywnej roli nie widziałem, ale ten koleś ma w twarzy coś że potrafi przerazić. reszty obsady prawie nie kojarzę.

  • No właśnie z jednej strony to fajnie, że obsada nie jest zbyt znana, z drugiej strony jak popatrzyłem na tych aktorów, to zbytnio mi wizualnie do tych ról nie pasują. Ale wiadomo, że moc charakteryzacji i CGI zrobi swoje.

  • Beau Nierób

    Ososbiście żałuję, że w „Strażnikach” nie będzie Keanu Reevesa jako Manhattana i Simona Pegga jako Rorschacha (były takie plany!).

  • Kijanka mogłaby być dobra jako Manhattan bo ma taki beznamiętny wyraz twarzy, ale chyba za słabą posturę ;-) Może Arnold? Kiedyś miał wprawdzie lepsze bicepsy, ale teraz – gubernatorstwo trochę dodaje mu inteligenckiego wymiaru, a Manhattan to jakby ktoś pomiędzy Herkulesem i Einsteinem. Trudno kogoś znaleźć do takiej roli, chociaż może Christian Bale?…

  • Russel Crowe? Odmłodzony Mel Gibson?

    Bo Keanu za wąski..

  • Beau Nierób

    Rorschach – Tim Roth albo ten pan, który grał Bena w „Lost”.

    drugi Nocny Puchacz – młody Tim Allen.

  • Heh, aż się łezka w oku kręci, bo przypominają mi się tm-semici, w których cztelnicy tworzyli listy aktorów do np. X-menów. Zresztą w Wizardach to częsta praktyka (mam numer gdzie redaktorzy kompletują obsadę do Rising Stars). I tak zresztą najfajniejszy motym z aktorami mającymi grać suberbohaterów jest w The Ultimates.

  • @kmh
    „Można, choć teraz będzie to chyba wymagało pewnej dozy samozaparcia i determinacji…”

    W tej chwili trzeba tylko tyle samozaparcia, ile wymaga pójście do buców z metra lub zamówienie w Merlinie.
    Więc nie za dużo. ;-)

    „Ostatnio znajomy kupował u buców sprowadzany specjalnie dla niego oryginał w twardej oprawie, ale on stał się neofickim kultystą, więc wiadomo”

    W Kanadzie widziałem oryginał (co prawda w miękkiej oprawie) za $20. To na ile znajomego orżnęli w KL?
    Tu chcą słono:
    http://www.multiversum.abc24.pl/default.asp?kat=46964&pro=287613

    (Sorry, za te długie linki, ale nie wiem czy mogę u Ciebie szaleć z html lub bbcode w komentarzach?)

  • właśnie nie wiem czy możesz… sam chciałbym znaleźć jakiś sposób na automatyczne skracanie linków.

    Wydaje mi się, że za stówę równą. W twardej oprawie.

  • Przy 60-70 zł za polskie wydanie w trzech TPB to nie tak źle…

Dodaj komentarz