in niedziela

Niedziela trzydziestaszósta panie bez rymu

wiadomosc

Dzięki Sickowi potwierdziły się moje przypuszczenia, co do rychłego ukazania się na naszym rynku World War Z Maxa Brooksa. Zombie Survival było książką całkiem zgrabną, zwłaszcza jeśli patrzyło się na nią jak na krytykę zachodniej cywilizacji. Pewnie się wyrobią na gwiazdkę.

Tutaj coś dla Daniela Gizickiego i reszty miłośników Calvina i Hobbesa, galeria starych prac Wattersona. Jeszcze z czasów studenckich.

Wydany na cele charytatywne kalendarz z hmmm… aktami kilku w miarę znanych twórców komiksów internetowych.

Gargantuiczny okręt USS Questionable Content dopłynął do punktu o nazwie tysięczny odcinek. Ostatni zwrot akcji: pojedynek na siłowni. Westchnienie.

No i Ameba urodziła kolejnego kota. Tak też, jeżeli ktoś chce się nad niebożęciem zlitować i wyrwać go z jej proanimalistycznych łap, niech się nim zaopiekuje. Byłem kiedyś w ich kwaterze głównej, zdecydowanie nie jest to miejsce dla zwierząt.

I jeszcze galeria prac Mattiasa Adolfssona:

mattias adolfsson

Słodziutkie.

Tymczasem już jutro w klubie No Mercy jest taki koncert. Powinno być całkiem sympatycznie.

Skomentuj

Comment

  1. Niedziela trzydziestaszósta panie w uśmiech układają usta! Widzisz jakie proste? Kiedyś jeszcze zostanę poetką. ;)

    Jak dla mnie pomysł z kalendarzem jest ciekawy; zastanawiam się jednak, czy u nas coś takiego miałoby rację bytu… i nie wiem. ;) W sumie cel szczytny, może więc nie okazałby się maksymalną klapą.

    A w biurze sprzątałam ostatnio, jest znośnie. ;/

  2. MatiassA jest niezniszczalny, gość codziennie na DA coś nowego dodaje. Taki rysunkoholik. Kot Ameby słodki, a jeszcze słodsza jest galeria Wattersona.

    No kurde, też o ustach myślałem! Albo niedziela trzydzieści i sześć, kot Ameby chce coś zjeść. Joł. Niedziela trzydziestaszósta z kota wychodzi kapusta… to znaczy kot z kapusty. Grmbl.

  3. Mattiasa też kojarzę z devianta. Na początku myślałem, że to jakieś alter-ego Skutnika :)

  4. niedziela trzydziesta szósta panie robią pranie. Trzydziesta szósta panie jedza wurszta.

    zasubmitowałem sobie print get back. miodzio!

  5. Co do blogowego komentarza, to chyba nie mam niczym zajawki. Chociaż wydaje mi się, że mogłem te kropeczki podchwycić z Feralnego Majora, hm.
    A od reklamowania innych to jest Twój blog :)

  6. a dzięki ziom!
    za tę galeriję mojego masta ofkors

  7. o rany :)) nie spodziewałem się zobaczyć wzmiankę o mojej osobie w niedzielnym podsumowaniu. dzięki :))

    kolejny świetny blog z pracami polecasz. więc również dzięki za tego Mattiasa.
    pozdrawiam