Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Propaganda Extravaganza


komiksy · skomentuj

propaganda extravaganza

Dziś, nieco w ramach eksperymentu, przyniosłem na seminarium zbiór okładek z działu Propaganda Extravaganza ze znanej i lubianej strony SuperDickery. Pomysł wziął się stąd, że tydzień temu przerabialiśmy hasła propagandowe Armii Ludowej, więc zaproponowałem, że dla równowagi przyniosę to.

I wyszło świetnie. Moja rola ograniczyła się właściwie do króciutkiego wprowadzenia i zwrócenia uwagi na ogólności typu, że obligacje wojenne, że wrogiem raz jest żołnierz, raz sami przywódcy państw Osi i tak dalej. Potem to już był historyczny żywioł i interpretowanie źródła przez tuzin osób, które komiksy czytają od wielkiego dzwonu. Nie mówiąc już o tym, że ja sam kompletnie się nie znam na tym okresie w amerykańskim komiksie.

Oczywiście podstawowym problemem, jak zawsze, było, czy przyniesiony materiał nadaje się na źródło historyczne, a jeśli tak, to do czego. Osobiście wydaje mi się, że z komiksem jest jak z literaturą czy malarstwem, nie może być źródłem faktograficznym, ale daje nam wgląd w nastroje czy wyobrażenia ówczesnych ludzi na dany temat. Opisuje rzeczywistość, ale selektywnie.

Stawialiśmy różne pytania, jak choćby:

  • z którego roku pochodzi okładka?
  • do kogo mogły być adresowane?
  • jak są na nich przedstawiane kobiety?
  • jaki jest wizerunek superbohatera?
  • jaki jest wizerunek jego przeciwników?

Z burzy mózgów wyszło mnóstwo świetnych pomysłów, jak choćby motyw globusa, mający pokazać, że wojna jest globalna, czy też przedstawianie obligacji jako wspólnego wysiłku całego społeczeństwa i tym podobne. Myślałem, że całość zajmie nam góra 20 minut, jednak wyszły z tego całe zajęcia. Aż żałuję, że zaaferowany nie robiłem notatek.

Dodaj komentarz