Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Baśnie: Na wygnaniu


papier · komentarzy 5

Przy okazji Spiderman Fairy Tales zachwycałem się nad zmiksowaniem klasycznych bajek z superbohaterskim komiksem. Baśnie opierają się na podobnym pomyślę, tyle, że tu ofiarą synergii padł kryminał. A przynajmniej w pierwszym tomie, Na Wygnaniu.

Gdzieś, najpewniej za górami i lasami, istniało sobie królestwo zamieszkiwane przez postaci z bajek. Pewnego dnia, tę odległą krainę postanowił najechać tajemniczy i równie niepowstrzymany Adwersarz. Siejąc pożogę i zniszczenie zmusił ocalałych mieszkańców do ucieczki poprzez czas, przestrzeń i wymiary. I tak, kilka wieków temu naszego czasu, cała ta bajkowa hałastra osiedliła się w Ameryce, konkretnie w kolonii nazywanej wówczas Nowym Amsterdamem. Oczywiście w ścisłej tajemnicy przed nami, Doczesnymi.

Dziś, w XXI wieku, mieszkańcami luksusowego apartamentowca w centrum Nowego Jorku wstrząsnęła wieść o zaginięciu siostry Królewny Snieżki, Róży Czerwonej, znanej gdzieniegdzie jako Śpiąca Królewna. Śledztwo zostaje zlecone Wilkowi, który w zbiurokratyzowanej organizacji Baśniowców zajmuję się ochroną. Czy zaginiona nie żyje? A jeśli tak, to kto ją zabił? Wilk ma na szczęście łeb nie od parady, więc rozwiązanie zagadki, niczym w Detektywie w sutannie, grzecznie czeka na nas na końcu albumu. Albo jak w Colombo. Albo Kojaku. Albo, no sam nie wiem, pomyślcie o swoim ulubionym serialu kryminalnym.

Tak też, cały bajer Baśni polega na rozegraniu intrygi pomiędzy bohaterami bajek i wrzucenie ich postaci w warunki XXI wieku. Zmęczony życiem Wilk pali jak smok i musi ciągle wysłuchiwać narzekań jednej ze świnek, której niegdyś zniszczył dom. Królewna Śnieżka pracuje na stanowisku dyrektora operacyjnego całego tego bajzlu i musi wysłuchiwać licznych skarg i zażaleń. Jak choćby być rozjemcą w problemach małżeńskich Pięknej i Bestii. Jej były mąż, Książe Przystojny zajmuje się głównie bałamuceniem i zaciąganiem kolejnych kobiet do łóżka, Pinokio przeklina, Jaś, ten od ziarnka fasoli, jest dosyć głupi i tak dalej i tak dalej.

Śnieżka razem z Wilkiem stanowią parę głównych bohaterów Na Wygnaniu i z roli tej wywiązują się znakomicie, a napięcie pomiędzy nimi zwiastuje ciekawy rozwój akcji w późniejszym czasie. Nie wiem jak długo można ciągnąc zjadliwy komiks w tej konwencji, ale biorąc pod uwagę, że ukazało się około sześćdziesiąt odcinków Baśni, to chyba jest to możliwe. Na Wygnaniu zawiera w sobie pierwsze pięć plus opowiadanie autorstwa Willinghama, które rzuca nieco więcej światła na dzieje ucieczki Baśniowców.

Jeżeli ktoś nie czuje się przekonany do dosyć klasycznej oprawy graficznej, to na stronach DC może się zapoznać z pierwszym zeszytem i ocenić, czy to jego filiżanka herbaty. Mi się podobało, zwłaszcza, że istnieje nadzieja, że Egmont wyda następne części cyklu.

komentarzy 5

  • „Baśnie” zacny komiks. Podpasował mi pomysł, kreska i klimat. Opowiadanie też ciekawe, chociaż miałem problemy w rozczytaniu ilustracji :D
    Mam nadzieje, ze egmont szybko wyda kolejne tomy.

  • tym bardziej, że kolejne tomy to delicje w porównaniu do pierwszego :)

  • jak w CSI przeciez. choc oni nie szukaja zaginionych, zawsze maja trupy :)

  • konradh

    Czasem szukają zaginionych… ciał!

    :)

  • Jeśli kolejne tomy są lepsze od pierwszego, to cholera – nie mogę się doczekać. :D

Dodaj komentarz