Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Tuba 01


varia · komentarzy 8

tuba01

No i po Tubie.

Generalnie, mimo że tematyka wykładów mnie ciekawiła, to gdyby nie projekcja Planet Terror, to bym się raczej na tę imprezę nie wybrał. No ale się z Amebą zebraliśmy i poszliśmy.

Wykłady to był jakiś żart. Jeszcze pierwszy był o tyle ciekawy, że nie miałem wcześniej większego pojęcia o tych wszystkich etapach pracy nad projektem w agencji reklamowej, więc przynajmniej dowiedziałem się czegoś nowego. Na drugim, prowadzący zebrał garść ciekawych zdjęć reklam z sieci i pokazywał po kolei. Przy tym, wstydził się wypowiedzieć słowa lubrykant. „płyn sami wiecie do czego”. Jezu. No a trzeci miał pomysł, najlepsze wykonanie prezentacji, ale strasznie się śpieszył i koniec końców chodziło mu o to, że warto budować wokół marki społeczność, bo dzięki temu, łatwiej ludziom wcisnąć towar.

Prelegenci nie czuli się zbyt dobrze w swoich rolach, ale koniec końców, impreza była za darmochę.

Panel dyskusyjny był krótki i sprowadził się do monologu Artura Kurasińskiego na swój temat. Tak w dużym skrócie.

Były też fanty i prezenty i wygraliśmy wino. Co też było ironią losu.

No a co do Planet Terror…

Rose McGowan

Bardzo obleśny. ale też i bardzo rozrywkowy film. Nie tak przegadany jak Death Proof, akcja goni akcje, a żywy trup ściele się gęsto. Ameba często była zmuszona zakrywać oczy, a i ja kilka razy się porządnie wzdrygnąłem. Horrorów nie lubię, bo nie lubię się bać, a tutaj napięcie szybko ustąpiło miejsca nawalance i pastiszowi.

Musimy jeszcze z Bele ustalić, czy była to okrojona wersja.

varia

komentarzy 8

  • Ej no, film mi sie w sumie podobal. Jak sobie teraz mysle to nie wiem, ktory mi przypadl do gustu bardziej – Death Proof czy Planet Terror. Khym.

  • dzięki za komentarz, pomoże mi przy TUBIE02,
    Gwoździem imprezy były wykłady i edukacyjne prezenty (prenumeraty) – wino i film to tylko dodatek – wisienka na torcie, no ale ok – wstęp wolny więc zapraszałem wszystkich – rozumiem że priorytety mogą być różne od moich.
    Liczba gości których interesował tylko film była niewielka, więc możliwe, że powtórzymy ten manewr w przyszłości…
    dzięki ze byłeś

  • Przy okazji „Grindhouse” nakręcono jeszcze kilka fałszywych zwiastunów filmowych, które tam leciały na początku i pomiędzy filmami. U nas chyba ich nie ma. Na „Death Proof” nie było.
    To łatwo sprawdzić czy była okrojona czy nie. Ile trwał film? Bo w Stanach trwa jakieś 85 minut.

  • konradh

    No u nas puszczali zwiastun Maczety przed PT

  • @ Mediafun – pomysł imprezy był dość ciekawy, jednak dla mnie zabrakło interaktywności. Bardzo. Dwa pytania z widowni na koniec panelu dyskusyjnego to stanowczo za mało. Podobnie z wcześniejszymi prezentacjami – zabrakło mi działu „pytania publiczności”. Mam nadzieje, że następnym razem będzie inaczej. ;)

  • Aaaa i jeszcze nie podobały mi się komentarze Mikołajczyka oraz wypowiedzi Kurasińskiego. I ta cała Paris Hilton… Z całym szacunkiem, po kimś z tytułem dra liczyłam na wypowiedzi na nieco wyższym poziomie, że o seksizmie obydwu panów nie wspomnę.

  • @meba – fakt – czas był najgorszym moim wrogiem, i zupełnie inaczej biegnie z perspektywy widza i organizatora (co pewnie po mnie było widać), następnym razem bardziej nad tym popracuję…

Dodaj komentarz