
Prawie przegapiłem. Gdy na poczatku sierpnia pojawiły się informacje na temat antologii 44, wydawało mi się, że data 28 jest strasznie odległa. A tu proszę, czas minął szybko, i wczoraj przeglądając gazetę natrafiłem na notkę, która przypomniała mi o wydarzeniu.
Tak też, skrzyknąwszy Amebę, udaliśmy się do Muzem Powstania Warszawskiego. Byliśmy nieco przed czasem, przezornie już na poczatku kupilem tomik, zajęliśmy miejsca i czekaliśmy na resztę gości. Tych przyszło sporo, tak też, zostało niewiele wolnych krzeseł.

Imprezę otworzył dyrektor Muzeum, Jan Ołdakowski, potem prowadzenie przejął Truściński wraz z Hanna Radziejowską. Przedstawiali po kolei każdą z historii i jej autorów. Ci musieli odpowiedzieć na jedno drętwe pytanie, na które, w większości, nie mieli ochoty odpowiadać. W tle na były wyświetlane przykładowe kadry z każdego opowiadania.
Pani Hania pyta Roberta Adlera, czemu jego komiks jest taki krótki. On na to, że tyle dostali miejsca. I tego typu kwiatki. Prawa, bardziej komiksowa strona publiczności, ciągle chichotała.

Prezentacja nieco się przeciągała, więc juz po jej zakończeniu, wszyscy rzucili się na szwedzki stół z jedzeniem.
Było kilka kamer, nieco prasy, redaktor Pawełek z Polskiego Radia, więc istnieje nadzieja, że antologia wywoła odpowiedni szum, sprzeda się i sponsor nie będzie żałował swojego udziału w całym przedwsięwzięciu.
A co do samych komiksów, to na razie przejrzałem pobieżnie, i wygląda to świetnie, jak się ogarnę, to skrobnę parę słów szerzej.
Gdzieś, w jakiejś innej rzeczywistości, istnieje kraj, w którym premiery wszystkich komiksów mają taką oprawę.
Na stronach Polteru już można obejrzeć zdjęcia w lepszej jakości, niż te trzy, które ja pstryknąłem.
meba dnia 29 sierpnia 2007 o 22:25
Adler mistrzem public relations. ;) Mnie rozwalil. I starsza pani na koncu ktora stwierdzila, ze komiksy sa glupie …iirc. hihihi
rysielec dnia 30 sierpnia 2007 o 1:35
ha, te krzesła w tyłach sali samolotowej jednak do czegoś służą!
konradh dnia 30 sierpnia 2007 o 7:56
Do czego? :)
motyw drogi » Antologia 44 dnia 6 września 2007 o 17:51
[...] tylko jeszcze trwoży mnie fakt, że na premierze część z twórców odgrażała się, że popełnią pełnowymiarowe albumy dotyczące Powstania. [...]