Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

The Authority: Statki Albionu


komiksy · komentarze 2

Statki Albionu

Pierwszy tom Authority zbytnio mnie nie zachwycił, sugerując się opiniami innych, czekałem na dalsze części, które podobno miały być lepsze, ciekawsze czy też z większą ilością metalowych cycków. Manzoku oczywiście nie było w stanie wydać drugiego tomu w podanym przez siebie terminie, ale tym razem obsuwa była mniejsza.

W Statkach Albionu nasi bohaterowie muszą zmierzyć się z inwazją Anglików z Alternatywnego Wymiaru. Alternatywna wersja Brytyjskiego Imperium od jakiegoś czasu jest rządzona przez niebieskoskórych obcych, których głównym hobby jest gwałcenie samic homo sapiens. Pewnego razu dochodzą do wniosku, że jedna Ziemia to za mało, i przeskakują do naszej. Tutaj natykają się na Authority, które oczywiście skopie im tyłki, bo jakże by inaczej.

Statki Albionu

Centralną postacią albumu jest elektryzująca Jennifer Sparks. Pokrzykuje, wymachuje papierosem i dobrze się sprawuje w roli twardej szefowej. W tle niby-Batman czule obejmuje się z niby-Supermanem, a Kobieta Metalowe Cycki przemienia swoje dłonie w karabiny maszynowe. Główny zły jest kastratem, który grozi wszystkim, że ich zgwałci. Ma też niebieską skórę i rogi. Ogólnie jest ciekawszą postacią niż skośnooki starzec z czerwonymi tipsami z poprzedniego tomu. Mimo że aby podbić naszą planetę postanawia najechać Islandię.

Przedstawiona w komiksie wizja alternatywnej Ziemi jest całkiem intrygująca, szkoda tylko, że dosyć skrótowo przedstawiona. Rozmach niektórych kadrów powala, momentami wręcz dusi się w formacie B5. Zdaje się krzyczeć „zróbcie z tego wysokobudżetowy, efektowny, acz głupi film na lato”.

Ogólnie rzecz biorąc, jest lepiej. Wiadomo, że potrzeba czasu aby przyzwyczaić się do poszczególnych superherosów. W opublikowanych ostatnio przez Komikslandie zestawieniach sprzedaży pierwszy tom Authority uplasował się na piętnastym miejscu. Ja kupiłem go nieco na kredyt, żeby dać szansę nowemu wydawnictwu. Kupna drugiego nie żałuję, całkiem przyjemny, rozrywkowy komiks. Łubudu bez oglądania się za siebie. Trzeci tom ma się podobno ukazać we wrześniu.

komentarze 2

  • Szkoda, że w Polsce mamy wydanie ocenzurowaną, z którego wycieli scenę jak „niby-batman” i „niby-superman” się całują. A Ellisowe Authority to był świetny komiks, ale nie przetrwał próby czasu – tak jak powalał dawniej, tak teraz ma problem.

  • W którym miejscu jest ta scena? Na ostatniej stronie gdzie w naszej wersji się jedynie obejmują? Głupawa zachowawczość.

    Ostatnio sobie wróciłem do „Authority” i przy odpowiednim dystansie, da się to czytać. Czwarty tom na razie najlepszy jest.

Dodaj komentarz