Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Spiderman Fairy Tales #1


komiksy · komentarz: 1

Spiderman Fairy Tales #1 Wilk Bardzo Zły

Tak jak kiedyś, w ogólniaku, zdarzało mi się przeczytać komiks w Empiku, tak teraz, od czasu do czasu ściągnę z sieci skan jakiegoś komiksu. Zazwyczaj tytułu, którego nie mam szans kupić w Polsce. Choć kiedyś ściągnąłem Battle Chasers to potem Mandragora wydała to na papierze, więc mogłem się rozgrzeszyć zakupem. Jednakże z każdym dniem świat kurczy się coraz bardziej, tak też pozostaje coraz mniej wymówek względem ściągania skanów. Dziś traktuje je jak przeglądanie komiksów w empiku. Spodoba mi się, to postaram się dany tytuł jakoś dostać na papierze.

Jednym z efektów pomniejszania się świata, a rozszerzania się globalnej wioski jest coraz większy asortyment zagranicznych tytułów w polskich sklepach komiksowych. Zarówno tych internetowych, jak i stacjonarnych. Tak też, dzięki jednemu z nich nabyłem papierową wersję komiksu, który po wzbudzeniu mojego zainteresowania, niedawno niecnie ukradłem z sieci.

Fairy Tales jest krótkim cyklem w ramach zarówno Spidermana, jak i Xmenów. W drodze są podobno następne marvelowskie serie. Pomysł jest prosty: wrzuca się znanych superbohaterów w konwencję klasycznej baśni. Pierwszy zeszyt Spidermana przenosi nas w świat Czerwonego Kapturka. W rolę tytułową wciela się Mary Jane, która musi przejść przez las aby zanieść jedzenie Cioci May. Peter Parker, razem z Flashem Thompsonem, jest drwalem pracującym dla J Jonah Jonesona. Po lesie krąży Wielki Zły Wilk, który jest odpowiedzialny za śmierć Gwen Stacy.

Spiderman Fairy Tales #1 Parker prosto z komina

Ta krótka, 20 stronicowa historia opowiada głównie o związkowych rozterkach Petara i Mary Jane, oraz o próbie jakiej zostają poddani w starciu z Wielkim Złym Wilkiem. Spidermana w tym komiksie właściwie nie ma, funkcjonuje jako mit w świadomości mieszkańców wioski. Sama historia jest na tyle uniwersalna, że przypadła do gustu również Marcie, którą klasyczne przygody Pająka niezbyt interesują. No i rysunki Ricardo Tercio i spółki są świetne, uwielbiam taki kanciasty styl. Masę zabawy daję samo poznawanie jak Cebulski wymieszał znanych z komiksu bohaterów z postaciami z Czerwonego Kapturka.

Jednakże to co jest najciekawsze w FT, to właśnie zestawienie klasycznej baśni obok XX wiecznej pulpy dla nastolatków. Historia Spidermana na przestrzeni minionego pól wieku była opowiedziana wielokrotnie i podobnie jak w przypadku baśni, zdążył się wykształcić dla tej opowieści pewien kanon. Tak jak wiemy, że Kapturek idzie do Babci i spotka Złego Wilka, tak wiemy kim jest Peter i skąd ma swoje moce, kim jest Mary Jane i poszczególni złoczyńcy. Mając te gotowe składniki możemy je dowolnie mieszać wedle własnego uznania. Pytanie tylko, czy za kilkaset lat Spiderman będzie równie uniwersalny co Czerwony Kapturek? I przede wszystkim, czy o jego przygodach będzie się opowiadać dzieciom na dobranoc?

Dawno, dawno temu żył sobie chłopiec o imieniu Peter…

No i rany, Marvel. Wydanie ma 32 strony, z czego dziesięć to reklamy powtryniane w środek komiksu. Horror. Ale może dlatego opłaca im się to wydawać. Albo może to kwestia aktualnej gorączki związanej z premierą filmu.

komentarz: 1

  • PoK QweX SnoreXXX

    Te Reklamy to Katorga. To nie jest tłumaczenie, Ja naprawdę wolę z Internetu, bez Tych Cholernych Reklam.

Dodaj komentarz