Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Jonny Crossbones


internet · komentarze 3

Jonny Crossbones

Jonny Crossbones, podrzucony mi przez Bartka Kuczyńskiego jest, jak na warunki internetu dosyć oryginalnym komiksem. Hołduje klasyczny komiksom przygodowym z pierwszej połowy XX wieku, jeżeli więc lubicie Tin Tina czy Spirou, to perypetie Crossbonsa powinny przypaść wam do gustu.

Jonny jest dosyć ciekawskim młodzieńcem, wyglądającym jak ortodoksyjny fan Misfitsów, na codzień pracującym w warsztacie samochodowym. Pewnego dnia wraz z Gretchen, siostrzenicą znanego naukowca staje na drodze szajce niebezpiecznych rabusiów i zostają oboje wplątani w poszukiwania pirackiego skarbu.

Jonny Crossbones

Les McClain doskonale porusza się w tej staroszkolnej konwencji. Jest tu genialny naukowiec, życzliwy komisarz, sprzeczający się rabusie no i Gretchen z Jonnym, którzy węszą gdzie się da prowadząc własne śledztwo. Akcja toczy się wartko, mimo że padają strzały wiemy, że nic złego nikomu się nie stanie, a Jonny, zamiast zaklnąć wykrzykuje tylko shucks! Kreska jest świetna, mimika Jonnego komiczna, wszystko ładnie ze sobą współgra i jest na swoim miejscu. Na dodatek McClaine umieścił na stronie kilka ciekawych poradników ukazujących tok powstawania komiksu.

Niestety, ta cudowna róża ma też kolce. Mianowicie, niedługo przygody Jonnego mają ukazać się nakładem Dark Horse Comics. Tak też, poza rozdziałem pierwszym, na stronie można przeglądać odcinki tylko z ostatnich dwóch tygodni. Ja komiks przeczytałem w niedziele, tak też drugiego rozdziału nawet nie miałem co ruszać, bo następny jest gdzieś tak już w środku i nie wiadomo o co chodzi. Na osłodę można pomóc Lesowi kolorować Crossbonsa oraz poczytać dziecięce przygody Jonnego. Urocze.

komentarze 3

Dodaj komentarz