Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Dresden Codak


internet · komentarze 3

Dresden Codak

Wpadłem na Dresden Codak jakoś przed miesiącem, jednakże nie miałem wolnej chwili aby przyjrzeć mu się bliżej. W tym czasie przynajmniej trzy osoby zagadały do mnie, czy nie czytałem przypadkiem tego komiksu, a i coraz częściej jego baner przewijał mi się przed oczami na różnych stronach.

Pierwsze skojarzenie jakie mnie naszło podczas czytania DC to pewne podobieństwo do Perry Bible Fellowship. Równie abstrakcyjne pomysły, tylko przedstawione w dłuższych odcinkach. Tylko tam gdzie w PBF bohaterami są dosyć przypadkowe postacie, tak w komiksie Diaza na pierwszy plan wysuwa się niejaka Kumiko Ross, studentka na równi pogrążona w marzeniach co wierząca w moc twardej nauki.

Dresden Codak

Szybko klimat pierwszych odcinków się ulatnia i zastępują go wyprawy w głąb wyobraźni Kumiko. A ta jest wyjątkowo rozległa. Dzięki niej może rozmawiać z Nikolą Teslą czy Karlem Gustawem Jungiem, zwiedzać rozległe alternatywne światy, spotykać bogów podziemi i tak dalej. Równocześnie, bez większej niespodzianki, nie radzi sobie zbytnio z przedstawicielami płci przeciwnej.

Aaron Diaz zadał sobie sporo trudu, aby w umieścić w komiksie wiele różnych odniesień i nawiązań, jak choćby w odcinku poświęconym filozofii. Momentami czytając ten komiks czułem się bardzo głupi. W Dresden Codak jest praktycznie wszystko, od psychologii po fizykę kwantową, a wyszukiwanie wszystkich nawiązań sprawia kupę radochy. Jak choćby Amebie, która zauważyła Oko Emersona, o którym ja usłyszałem pierwszy raz w życiu.

Dresden Codak

A wszystko to w cudnej oprawie graficznej. Diaz miesza najprzeróżniejsze style i techniki rysowania, Miejscami jego prace przypominają mi właśnie wcześniej wspomnianego Gurewitcha, miejscami Kibuishiego. Bombeczka. Warto przejrzeć jego galerię dostępną na stronie Dresden Codak.

Zazwyczaj odcinki nie są połączone żadnym wątkiem fabularnym, jednakże ostatnie kilka odcinków tworzą historię pod tytułem Hob. Ciekawe co z tego wyniknie.

komentarze 3

Dodaj komentarz