Opublikowane o 17:08, 2 maja 2007
autor: Konrad Hildebrand

Komentarze: 48

Noc Walpurgii - od prawej: Wróżka Martita i jej kot

Z okazji niedawnej Nocy Walpurgii postanowiłem udać się do znanej szczecińskiej wróżki, Martity, aby zapytać ją o losy polskiego komiksu internetowego. Martita odpowiedziała, że się nie zna, więc nic nie powie, ale jej karty mogą coś wiedzieć na ten temat. Otoczona okultystycznymi rekwizytami, i kotem, przetasowała karty i zaczęła wsłuchiwać się w ich głos.

Najpierw spróbowaliśmy dowiedzieć się czym jest polski komiks internetowy. Zadaliśmy kartom pytanie kim czym jest on dzisiaj, czego potrzebuje i jak może to dostać.

Noc Walpurgii

Czym jest – Dziesiątka z Dworu Mieczy

Jest niewesoło. Jest rozhisteryzowany i nie wie w którą stronę podążą. Złe niedojrzałe wybory powodują zwątpienie w siebie. Stanowi zagrożenie dla samego siebie. Powoduje nim swoista samodestrukcja.

Czego potrzebuje – Siódemka z Dworu Buław

Potrzebuje dobrego planu działania. Musi znaleźć swoje miejsce z którego będzie potrafił czerpać siłę. Musi wytrwale realizować swoje cele, pomimo trudności, pomimo konfliktów, które jednak będą go napędzać do dalszego rozwoju. Musi go oprzeć na poprzednich doświadczeniach swoich jak i innych, wyciągając wnioski z tego co jest i z tego co było.

Jak może to dostać – Dziewiątka z Dworu Kielichów

Musi przyciągnąć ludzi do siebie, nastawić się na odbiorcę, musi pokonać w sobie niedojrzałość, histerię i autodestrukcję, która w nim drzemie. Potrzebna jest mu stabilność i zdrowie, tak jak sukces materialny. Potrzebni są twórcy nastawieni na czytelników a nie na siebie. To ma doprowadzić do poczucia satysfakcji z pozycji której łatwiej osiągnie swoje cele.

Potem spróbowaliśmy uzyskać odpowiedź na pytanie, co jest największym problemem polskiego komiksu internetowego, jaki jest stosunek twórców do niego oraz jak można go rozwiązać.

Noc Walpurgii

Problem – Trójka z Dworu Denarów

Ciągłe zaprzepaszczanie szans na sukces. Podejmowanie nowych wyzwań, którym nie jest się w stanie sprostać. Nieodpowiedzialne i niepoważne podchodzenie do czytelników połączone z zarozumialstwem i brakiem szacunku dla innych twórców.

Stosunek twórców do tego problemu – Kapłan

Chcą się kierować własną wolą i mądrością, jednakże są dopiero na początku drogi, więc nie wiadomo w którą stronę ich to zaprowadzi: robienia czegoś dla innych, czy też wygra w nich pragnienie stania się cynicznym guru i pławienia się w sławie. Cechuje ich pozytywnie rozumiany idealizm i wiara w to co robią, które jednak mogą utrudnić im dostrzeżenie realnych problemów i zagrożeń.

Jak może go rozwiązać – Dwójka z Dworu Denarów

Konieczne jest zrozumienie, że dla pracy twórczej jaką wykonują zawsze trzeba coś poświęcić i zainwestować. Jednakże w tym poważnym podejściu, nie mogą zapominać o dobrej zabawie i radości tworzenia. Muszą całkowicie bawić się tym co robią nie zapominając o zapleczu finansowym i czytelniczym.

Następnie zapytaliśmy kart co czeka polski komiks internetowy w 2008 roku.

Noc Walpurgii

Szóstka z Dworu Buław

Istnieje ryzyko, że któryś z twórców osiągnie sukces kosztem innych. Być może media zainteresują się komiksem internetowym opisując jego marginalne kwestie. Pojawi się rozłam i konflikt. Ktoś się rozczaruje, ktoś okaże słabość. Nie uda się nadgonić straconego czasu. Niestety karty nie wróżą nic dobrego.

Potem w powietrzu zawisło pytanie czy Esensja uratuje polski komiks internetowy?

Noc Walpurgii

Rycerz Mieczy

Karty w swojej naturze, nie są w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi: tak czy nie. Rycerz mieczy jest symbolem bezwzględności, kłótliwości, ranienia słowem. To znak braku strategii działania i niemożności budowania. Karty radzą więcej odwagi i zdecydowania, więcej entuzjazmu i chęci komunikowania się.

Na koniec zapytaliśmy się, w jaki sposób zdjąć z polskiego komiksu internetowego klątwę Losuksa.

Noc Walpurgii

Karty ponownie odpowiedziały nam dwójką z dworu denarów. Więcej zabawy w tworzeniu nie wykluczającej sie z profesjonalnym podejściem do czytelnika.

Tak głos kart odczytała Wróżka Martita. Ja dalszej interpretacji już się podejmuję.

Komentarze

robweiller dnia 2 maja 2007 o 17:17

Olaboga, czyżby czekał nas rozłam w Netkolektywie w 2008 roku?

Świetny tekst – i jakże słuszny w sumie.


fafkoolec dnia 2 maja 2007 o 17:33

robweiller, pomyślałem to samo.
Z resztą co tu interpretować? Jak jest każdy widzi.
Jednak zdaje mi się, że te karty tarota były znakowane bo zbyt prawdziwie się ułożyły. Ja nie ufam wróżkom.


koko dnia 2 maja 2007 o 19:11

Tak mną rzucało, żeby skomentować, miałem nawet napisane, ale… skasowałem. Nie ma co mieszać.
Bawcie się, krytycy.


templer dnia 2 maja 2007 o 19:20

Kot jest elo!


wojewoda dnia 2 maja 2007 o 19:56

Ej, ale masz rasową mroczną wróżkę ;)

(tylko kanapa mało mhroczna, ale można wybaczyć, bo kot jest, szklane kulki są.

No.

A tekst przedni.


Mleko i Ciasteczka | .imperium fafkoolca dnia 2 maja 2007 o 20:49

[...] Tak zakończył się mój pierwszy wywiad. Mój rozmówca wyjechał do Abi Dabi. Nie znamy się. Podsumowując „Mleko i Ciasteczka” będzie zbiorową galerią. Kolejną, która ma ciastka w nazwie. Nie zapominajmy o yaycookie, które tworzą ludzie związani z Kolektywem. Przynajmniej większość. Ciekawi mnie co z teog wyjdzie i czy wróżka miała rację. [...]


konradh dnia 2 maja 2007 o 22:00

Jaki tarot jest, każdy widzi. Na serio nic nie znakowaliśmy :)


gil dnia 3 maja 2007 o 12:16

te niektóre zdjęcia kart takie poruszone panie. Opcję sport włącz, to zniweluje trochę efekt trzęsącej ręki. Zabawny tekst.


konradh dnia 3 maja 2007 o 12:25

e, stwierdziłem, że szczegółów i tak się nie da odczytać, więc nie ma sensu jakieś bawienie się w ustawieniach ponad przesłonę.

a tak, widać zakłócenia aury :)


mc.owiec dnia 3 maja 2007 o 15:23

Wesoło, nie ma co. Esencja niszczy, autorzy to zazdrosne, wsobne świnie, a samo środowisko dąży do samodestrukcji. Fajnie, prawie jak u Sade’a.


konradh dnia 3 maja 2007 o 15:33

Ale u tego markiza, czy tej piosenkarki?


mc.owiec dnia 3 maja 2007 o 16:05

Obawiam się, że u markiza


artmac dnia 3 maja 2007 o 17:02

Ja nie wiem, czy można do końca ufać wróżbie, bo nie został spełniony jeden warunek – jak mówi stare, cygańskie porzekadło „Nie będzie prawdziwą przepowiednia tarota póki nie złożysz ofiary z kota.”


konradh dnia 3 maja 2007 o 17:14

Też o tym myślałem, ale czasem odnoszę wrażenie, że kot Marty ma więcej przywilejów niż ja, więc bez ofiary musiało się obejść. niestety.

:)


gil dnia 3 maja 2007 o 19:39

a ona nie powinna mieć czarnego kota?


konradh dnia 3 maja 2007 o 19:51

Kot pojawił się wcześniej niż karty, więc jest jak jest.


koko dnia 3 maja 2007 o 21:25

@artmac-
to wszak li tylko wróżby namiastka,
jeśli na ołtarzu nie pożre się ciastka

btw. ciastka są super, nic dziwnego, że są tak popularne w nazwach. viva la cookie.


godai dnia 4 maja 2007 o 10:06

Miałem kiedyś znajomą wróżkę. Wyszło jej z tarota, że będzie miała trzech mężów. Po drugim rozwodzie umarła na raka :\

Ale tak poza tym, to całkiem fajny tekst. Szczególnie intrygujący jest fragment o Esensji. I o wybiciu się jednego kosztem innych. Od dzisiaj zakładamy teczki na siebie wzajem :P


irish dnia 4 maja 2007 o 11:02

no nieźle namieszały te karty. a jakie poruszenie :)


au dnia 4 maja 2007 o 14:01

kooooteeek!


mc.owiec dnia 4 maja 2007 o 14:21

@Po drugim rozwodzie umarła na raka :\

Może nie miała właściwej aury do wróżenia?


koko dnia 4 maja 2007 o 15:18

powinniśmy spalić esensję zanim nas zniszczy. I zastrzelić Bele zanim podpisze umowę z DC.


artmac dnia 4 maja 2007 o 16:51

@koko

A skąd pomysł, że Bele to „twórca, który osiągnie sukces kosztem innych”? Ja tam bym rzucił cień podejrzenia na laureata Złotego Nasta w kategorii „Najlepszy komiks internetowy” (zdobytego zresztą dzięki czarnej magii, oszustwie i ogólnie wsparciu jeśli nie samego Szatana, to jakiegoś jego bliskiego krewnego:).


spam dnia 4 maja 2007 o 17:22

No! Esencja jest zła! To dzieło szatana! Spalić ją na stosie a wcześniej torturować jak za czasów inkwizycji! Bo sieją herezje! Polski komiks internetowy jest genialny a nie tak jak oni mówią! Spalić ich! to napewno niezrealizowani zakompleksieni rysownicy! A takich to już w ogóle! Na pal! a potem spalić!


mc.owiec dnia 4 maja 2007 o 17:38

koko próbuje odwrócić uwagę. (;


konradh dnia 4 maja 2007 o 18:24

Kto nie stworzył kiedyś słabego komiksu niech pierwszy rzuci kamieniem!


irish dnia 4 maja 2007 o 19:48

grad kamieni :)


mc.owiec dnia 4 maja 2007 o 20:12

Pierwszy rzuca Ferus.


gil dnia 4 maja 2007 o 20:50

a ci co zrobili słabe to już sobie nie mogą porzucać?
pffffff
to jest chamstwo!
hahaha


konradh dnia 4 maja 2007 o 20:56

ale wtedy już nie jest biblijnie.


gil dnia 4 maja 2007 o 21:12

biblia nie jest nieomylna


Roberto dnia 4 maja 2007 o 21:32

Jakoś tak dziwnie… te karty to chyba jednak były ustawione na potrzeby kadru ;]


konradh dnia 4 maja 2007 o 21:35

Uważaj Roberto, żeby wróżka Martita nie skierowała na Ciebie swojego wewnętrznego oka

:)


koko dnia 4 maja 2007 o 22:40

@artmac- styl Bele kojarzy mi się najbardziej z komiksami paskowymi w gazetach, jakbym miał wytypować kogoś kogo mogłaby drukować np. wyborcza to chyba Bele :D. nie miałem na myśli, że osiąga kosztem innych. kochamy bele :*

@spam- ale nie będziesz płakał?


robweiller dnia 5 maja 2007 o 9:20

Ojej, jaka tu dyskusja się rozwinęła.

Dlaczego niektórzy chcą tu palić „Esensję”?


Bele dnia 5 maja 2007 o 10:03

Dzięki koko, wzruszyłem sie. Wytnę sobie żyletką twoje imie na udzie, żeby na zawsze pamiętać tą chwilę. :*

Nie chcemy palić „Esensji”…. Wróżka nas zmusiła! To jakieś diabelskie moce! Aargh.


spam dnia 5 maja 2007 o 10:11

ale jak tu nie płakać! Jak te *$#@% śmią się czepiac polskich genialnych webkomiksiarzy! Zwłaszcza tak genialnego twórcy jak Ty KOKO! Tu trzeba działać! Wysłać list do papieża! i to natychmiast! ja napiszę i zaczne zbierać podpisy!


Monkey Island dnia 5 maja 2007 o 11:34

Może w tym jest jakieś głębsze przesłanie.
Karty mówią same za siebie. Musimy zlikwidować członków ESENCJI ! W ten sposób zakończy się okres prześladowań na biednych webkomiksiarzach. Wolności ,już nadchodzimy!


koko dnia 5 maja 2007 o 13:37

@spam
*podaje chusteczki*
Zrobiło się osobiście :). Kurde, dobrze, że o tym pomyślałeś. Ja też zacznę pisać. „Drogi imperatorze Palpatine(…)”.
swoją drogą Bele załapał żart, szkoda, że nie wszyscy potrafią. Koniec rozmowy dla mnie.


konradh dnia 5 maja 2007 o 17:16

Ok, koko, spam, to tyle na dzisiaj. Jest parę innych miejsc w internecie w których możecie rozwiązywać drażniące was kwestie, a ja nie muszę wtedy tego czytać.

Długi weekend jeszcze trwa.


koko dnia 5 maja 2007 o 17:20

sir yes sir :]
udaję się na z góry upatrzone pozycje, czyli za biurko. Przechodniów dźgam piórkiem i ołówkami :)


pgm dnia 6 maja 2007 o 20:11

słodki kotek :) :D


konradh dnia 6 maja 2007 o 20:47

Oj wcale nie

:)


mrugacz dnia 11 maja 2007 o 14:53

To zbyt prawdziwe, zeby mogło być uczciwe ;)


.imperium fafkoolca » kto podpieprzył netKolektyw? dnia 9 października 2007 o 17:07

[...] Zacznę od tego, że wczoraj z czystej chęci pisania gdzieś czegoś zajrzałem na stronę netKolektywu. Nie mogłem się połączyć. I to dość długo. Pomyślałem sobie – jak nie dziś to jutro! No i dziś jest już to jutro. Otwieram sobie przeglądarkę, wpisuję adres, jak to się zwykle robi i co widzę? „Pod tym adresem nie ma jeszcze serwisu WWW. Zapraszamy wkrótce”. Stwierdziłem, że jak im coś walnęło, to na pewno ktoś to gdzieś opisał. Zaglądam więc na blog Godaia no i co? Ten sam komunikat. Bele na swoim blogu olał sprawę wartkim strumieniem i napisał coś o komiksach. Koko i Iquorek milczą na yaycookie. Na PCWK również cicho. Kto podpieprzył netKolektyw? Jest na sali jakiś odważny co się przyzna? Może to pierwszy krok do spełnienia się pradawnej wróżby? [...]


[...] z Kolektywem. Przynajmniej większość. Ciekawi mnie co z tego wyjdzie i czy wróżka miała rację. « Białogard – rozrywkowe miasto! Kicz, nuda, granatowe gówno. » [...]


Kara dnia 27 listopada 2008 o 9:29

Hih a ja wam z checia dam probke umiejetnosci za darmo: wystarczy ,ze wyslecie swoje zjecie oraz date urodzenia meilem: lilith666_black_moon@interia.pl


konradh dnia 27 listopada 2008 o 9:44

Kara: a jeśli chcemy poznać losy polskiego komiksu to musi podesłać jego zdjęcie? Skan okładki albumu?:)


Napisz komentarz
Imię:
Email:
Adres strony:
Komentarze: