Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

niedziela dziewiąta


niedziela · komentarzy 5

bla bla

Puf, po raz kolejny spadła na moje gniazdo rodzinne w piątek awaria sieci. Najprawdopodobniej usterka zostanie naprawiona w czwartek. Tymczasem siedzę u dziadków i nadrabiam zaległości.

Post coś nie wydaje drugiego Persopolis i nie wydaje, tymczasem można już obejrzeć zwiastun animowanej adaptacji komiksu Satrapi. Wygląda świetnie. Kolejny prztyczek w mój nieznający francuskiego nos.

Jakoś ucichło o Nocy z Komiksem, która miałaby się odbyć 19 maja w Fabryce Trzciny przy okazji Warszawskiej Nocy Muzeów. Trudno powiedzieć co jest grane, pewnie jednak nie dojdzie to do skutku.

Są wreszcie ogłoszone nominacje do tegorocznych nagród Eisnera. Wbrew primaaprilisowym plotkom, projekt Pieces nie został nominowany. Tak czy siak, z komiksów internetowych, czy też jak woli jury, cyfrowych, zostały nominowane następujące tytuły:

Szczerze mowiąc, z tego zestawienia znam tylko pierwszą pozycję, bardzo sympatyczne. No i Sama i Maxa pobieżnie oczywiście.

Tom Siddel rozpoczął nowy rozdział Gunnerkrigg Court, A week for Kat. Przeczuwam miłosną dramę.

No i przede wszystkim, Bossi & Bosso: Przygoda Interplanetarna autorstwa Jakuba Dębskiego i Michała Dzitkowskiego dobiła do szczęśliwego finału. Bombeczka.

Poza tym, byliśmy z Martą na Scoopie i świetnie się bawiliśmy. Nie oglądałem chyba żadnego filmu Allena od czasu Życia i całej reszty, ale tak czy siak nie zawodzi. Mimo że gra ciągle tą samą postać. No i jest Scarlett. Tak.

Zawiodła mnie natomiast ścieżka dźwiękowa do Need For Speed Most Wanted, po dziesięciu minutach i późniejszym przejrzeniu spisu kawałków wyłączyłem muzykę i podpiąłem pod konsole mp3 z sourcami z 300 i Tokio Drift. I od razu gra nabrała kolorów. Poważnie, nawet najtwardsi bywalcy czwartkowych numetalowych potańcówek w klubie studenckim Park by tego nie wytrzymali.

over and out

komentarzy 5

  • niedawno przeczytałem całą przygodę interplanetarną i jestem pod wrażeniem. Choć czasem rysunki wydają się być bardzo niedbałe.
    Fabuła bardzo ciekawa. Superbohater, tak jak powinno być, ginie.
    Szkoda by było, gdyby jednak Noc z Komiksem się nie odbyła. Już się nastawiałem…

  • Jakoś sam już nie wiem, to brzmiało zbyt nierealnie już od początku. Zwłaszcza w świetle tego, jak wyglądało tegoroczne WSKa

    no ale zostało niby jeszcze parę tygodnie, jeśli trzymać się standardów wyznaczonych przez organizatorów WSK to pełne informacje mogą wypłynąć na tydzień przed imprezą:)

  • O Scoopie nasłuchałem się krytycznych opinii. Oczywiście porównywano go do „Wszystko gra” (co za kretyn tłumaczył tytuł) pewnie z powodu Scarlett (TAK! :]) w głównej roli. A tymczasem to zupełnie inna bajka. Miejscami kryminał, miejscami nieco infantylna komedia, która jednak bawi do łez. Miejscami irytuje Allen – wiecznie taki sam, wiecznie ciapowaty, ale nie zmienia to faktu, że bawiłem (bawiliśmy, bo to film, na który idzie się z dziewczyną) się świetnie. No i jest Scarlett :-) chociaż tutaj ucharakteryzowana na fajtłapowatą, roztrzepaną i naiwną studentkę, to seksowna jak diabli (no, może jak ta żeńska część piekła).
    Pozdrawiam

  • Mnie osobiście gra Scarlett kojarzyła się z Christina Applegate ze Świata według Bundych :)

  • Klub Park ssie. Tyle :P

Dodaj komentarz