Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Wywiad z Bele


wywiady · komentarzy 26

Niedawno zakończony pierwszy sezon The Movie okazał się dobrą okazją do krótkiego przepytania Roberta Sienickiego na temat jego komiksu. Przez te kilka miesięcy komiks okrzepł w sieci i zdaje się być na dobrej drodze do stania się regularnym i trwałym paskiem. Przy okazji dowiedziałem się, że Grzegorz Krajewski to jedynie pseudonim artystyczny.

Zapraszam do lektury.

Pracowałeś w czasopiśmie filmowym?
Nie, chociaż bez bicia przyznam się, że chciałbym w takim pracować. Wpadłem raz nawet na szczwany plan wysłania The Movie do magazynu Film z nadzieją, że coś z tego wypali. Kupuję ich gazetę systematycznie od kilku lat, a oni nawet nie raczyli mi odpisać. Poczekam aż wzrośnie mi popularność, albo zmieni się redaktor naczelny Filmu i spróbuję ponownie.

To stąd wzięło się umiejscowienie The Movie w redakcji takiego czasopisma, czy po prostu uznałeś, że to równie dobry pomysł jak każdy inny?
Pierwotnie pomysł na ten komiks był zupełnie inny. Nie miał być to magazyn filmowy, a czasopismo dla kobiet. Głównymi bohaterami mieli być jedyni faceci w redakcji odpowiedzialni za działy: Film, Muzyka, Książka. Pomysł wciąż wydaje mi się ciekawy, jednak był trochę ponad moje siły. Książki czytam rzadko, a z muzyką jestem mocno w tyle, gdyż uwielbiam rock z lat 60-70. Jedyne na czym się lepiej znam to filmy na które przeznaczam większość wolnego czasu. Uznałem, że magazyn filmowy to będzie to. Nie widziałem komiksu o tej tematyce, więc postanowiłem spróbować.


No właśnie, u nas The Movie było chyba pierwsze, ale na zachodzie jest kilka dosyć popularnych komiksów internetowych o podobnej tematyce. Czytujesz Joe Loves Crappy Movies lub Theater Hoppera?

Zapoznałem się z tymi tytułami już w trakcie prac nad The Movie, jednak nie czytam ich regularnie. Nie mam wystarczająco dużo czasu, aby śledzić zagraniczne komiksy. Nawet Garfielda zaniedbałem, co bardzo mnie boli.


A skąd wziął się sam pomysł na The Movie? Bardziej chodziło o prowadzenie komiksu czy gadanie o filmach?

Zdecydowanie chodziło o prowadzenie komiksu. Moim pierwszym internetowym dziełkiem był Wild Pussy, który tworzyłem z Kelem. To był dobry okres i niezły ubaw przy pracy. Po jego zakończeniu wciąż byłem nakręcony na rysowanie. Powstało kilka gównianych tytułów o których nic więcej nie powiem, bo obawiam się, że dasz radę się do nich dokopać (śmiech). Potem przez długi czas nie publikowałem żadnych komiksów, aż wreszcie postanowiłem dać sobie jeszcze jedną szansę.

Zakończył się pierwszy sezon The Movie, jesteś z niego zadowolony?
Kocham ten komiks, bo otworzył mi drzwi do wielkiej internetowej kariery (śmiech). Dzięki niemu poznałem wielu wspaniałych twórców oraz trafiłem do „kolektywu”. Odniosłem mały sukces, którego się nawet nie spodziewałem. Nominacja na Alejach Komiksowych uświadomiła mi na dobre, że ludziom podoba się to co robię, a to jest moim zdaniem najważniejsze w tej robocie.
Chociaż szczerze mówiąc, jak przeglądam archiwum to mam sobie wiele do zarzucenia – nierówne rysunki, mało zabawne dowcipy itp. Wiem, że stać mnie na więcej i postaram się aby drugi sezon był jeszcze lepszy.

Jakich zmian możemy się spodziewać po przerwie? Przeniesiesz się na własną stronę?
Nie, nie wyniosę się z bloga. Nigdy nie umiałem obchodzić się z normalnymi stronami. Posiadam supermoc, którą potrafię wszystko szybko spierdolić. Trzymam się myloga, bo tam aktualizacja zajmuje mi niecałą minutę, a ryzyko katastrofy nie jest zbyt duże.
Jeśli chodzi o sam komiks, to na pewno zmiany w rysunku – odświeżenie postaci i dodanie tła (czyżbym słyszał brawa?). Dojdzie również kilku nowych bohaterów. Rozważam też wprowadzenie fabuły, która mogłaby się przewijać przez kilka pasków. Jeśli masz jakiś pomysł to strzelaj, jestem otwarty na propozycje.

A myślisz, że byłbyś w stanie pociągnąć ten komiks przez kilka następnych lat? Zrobić z tego sagę niczym PvP? I to, i to opowiada o redakcji czasopisma.
Jeśli ludziom by się wciąż podobało, to na pewno. Filmów przybywa, więc i tematy na paski szybko się nie skończą. The Movie planowane jest póki co na trzy sezony, ale uważam, że łatwo będzie mnie namówić na kolejne (śmiech). Jeśli ludzie wciąż to będą czytać, to Julian ma przed sobą długą przyszłość.
W pytaniu przywołałeś PVP. Przyznam, że jest to jeden z moich ulubionych komiksów internetowych. Ostatnio jednak ten tytuł stracił na poziomie. Pewnie dlatego, że Scott zajął się w większym stopniu serią animowaną. Swoją drogą marzy mi się zrobienie takiego internetowego serialu animowanego. To było by coś! (śmiech)

Pytanie na koniec. Na serio przeżyłeś ten dwudziestokilkugodzinny maraton z „Zagubionymi”?
(śmiech) Tak. Wraz z moim kumplem Mikołajem (pozdrawiam) często mamy takie dziwne pomysły. Przed Lostami oglądaliśmy trzy rozszerzone części Władcy Pierścieni, wszystkie epizody Gwiezdnych Wojen łącznie z kreskówką oraz japoński serial Full Metal Alchemist. Cały czas staraliśmy się wymyślać coś co zajmie nam więcej godzin. Niedawno padł nawet pomysł by przebić Zagubionych, jednak odmówiłem. Lata już nie te same co kiedyś. Chyba się starzeję.

komentarzy 26

  • kmh dzięki za wywiad, dzięki niemu poznałem ten fajniutki komiks. :)

  • Ależ proszę, ja też na niego trafiłem dopiero po jakimś czasie, mam nadzieję, że autor nie będzie się obijał i jeszcze sporo odcinków stworzy:)

  • hihihi, a nie wiedziałeś, że to pseudonim? Bodajrze w 26 odcinku wild-pussy nazwiska autorów wypisane są na nagrobkach. To dla fanów.
    No cóż, wywiad dobry i komiks dobry.
    Nie mam nic do dodania.

  • wild pussy kiedyś zobaczyłem, dawno temu, teraz chyba grafika padła.

  • KMH: Grafika to padła już dawno. Trzymane było na innym serwerze, który chyba już wyczyszczono.
    Mads: To nie znałeś go wcześniej!? :D
    Fafkoolec: Dobra, zaczynasz mnie przerażać. :D

  • Tak, fafkoolec podrzucił mi linka do działających grafik, dobrze, że wziąłeś się za coś innego:)

  • Bele, zapamiętałem to tylko przez ten nietypowy pomysł.
    A o Grzegorza pytałem Cię kiedyś, dawno. Pewnie masz tyle fanów, że już nie pamiętasz :P
    I przepraszam za bodajrze, aż mnie teraz gryzie w oczy. Bodajże.

  • Nie mam fanów :D

  • Kurna mój kumpel misiek jeden jest teraz sławny. (ehu ehu) Tak to ja z nim oglądąłem to wszystko bez przerwy a teraz prosze leci na skrzydłach sławy poprzez bezkresną sieć(hlip hlip) więc leć ptaku rozpusty!!!!! Leć!!!!

    To mówiłem ja Mikołaj:D pozdro bele oby tak dalej

  • Jak nie masz fanów??!! A ja??!!

  • Nie powiesz mi chyba, że wszystkie komentarze na stronie komiksu napisała Twoja rodzina lub znajomi :)

  • Komentarze napisali czytelnicy. Fanów to może mieć Frank Miller albo Garth Ennis.

  • Pfreak miał fanów z tego co pamiętam.

  • wojewoda

    ale czego to Pfreak nie mial…

  • Szacunek za obejrzenie całego FMA. Kumpel kiedyś mnie namawaiał, ale stwierdziłem że za duży Hardcore. Władców i gwiezdne też przerobiłem maraton :P

  • ja zawsze się przymierzam do jakiś maratonów w kinie, ale potem zdrowy rozsądek bierze góre i stwierdzam, że bym usnął w połowie:)

  • Kiedy idzie o maraton filmowy, musisz uśpić swój zdrowy rozsądek :D

  • Hm, nie wiem, nie jestem na czasie, ale można gdzies jeszcze przeczytać to całe Wild Pussy? Ciekawam. ;p

  • NIE MASZ FANÓW?! pF…Chyba za nisko się cenisz ;]

  • mc.owiec

    pewnie, że ma fanów. to członkowie netkolektywu. muszą się wspomagać, bo inaczej nie mieliby żadnych ;p

  • To tak jak Machulski na festiwalu w Gdyni: „Jak my się nie nagrodzimy, to kto nas nagrodzi?”

  • Ciekawa kreska – na poziomie. Gorzej z postaciami i samą treścią. IMHO przydałoby się więcej wątków ciągniętych w tle przez kilka odcinków które budowałyby kreacje bohaterów. Jednopaskowe gagi sprawdzają się na dłuższą metę tylko wtedy kiedy są baaardzo śmieszne za każdym razem – w The Movie zdarzają się wpadki.
    Powodzenia.

  • jeden z lepszuch komiksow w sieci, powtarzalnosc postaci, dobra mimika, swietne gagi – ten z predatorem wymiata. szkoda tylk oze jest … podobny graficznie do setek innych zachodnich komiksow (czego nie da sie powiedziec np o Umarlakach, ke, czy Qrjuszu)

  • Gratuluję obejrzenia całego FMA na raz. Oglądaliśmy ostatnio ze znajomymi, ale rozbite na trzy noce :) Całkiem fajny komiks, wprawdzie nie wszystko rozumiem (nie jestem na bieżąco z filmami), ale podoba mi się

Dodaj komentarz