Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

niedzielne niusy #2


niedziela · komentarzy 19

wiadomości

W piątek nieco obawiałem się, czy organizatorzy WSK będą łaskawi poinformować wszystkich o programie imprezy do końca tego tygodnia. Moje obawy okazały się przedwczesne, bo nastała sobota, a wraz z nią dokładniejsze informacje.

Program jaki jest, każdy widzi. W porównaniu z zeszłym rokiem zmieniło się niewiele.”Duzi” wydawcy na eksponowanych miejscach, „mniejsi” niech się cisną w Domu Kultury. Żałość. No ale nie spodziewałem się raczej niczego innego. Jest KRL, jest Śledziu, jest Gawronkiewicz z Januszem. Jest też, nie wiadomo po co, Dąbrowski, no ale skoro jest popyt to niech będzie i podaż.

Ciekawie zapowiada się spotkanie ze Skutnikiem na temat jego flashowych gier. Trochę nie wyobrażam sobie tej prezentacji, ale z jego grami warto się zapoznać. Zwłaszcza w serię Submachine, trudne cholerstwa.

W tym roku nie ma żadnego panelu na temat komiksu internetowego i to jest chyba dobra wiadomość.

Ci którzy nie wiedzą, jak fajnie bywa na Warszawskich Spotkaniach Komiksowych niech koniecznie obejrzą krótki film dokumentalny autorstwa Śledzia.

Poza tym:

Jeżeli ktoś lubi czytać partiami, to rozpoczął się 36 rozdział Scary Go Round, choć trzeba przyznać, że ostatnimi czasy granice pomiędzy kolejnymi częściami były niezbyt wyraźne. Brakuje mi tego starego zwyczaju Allisona z zamieszczaniem „stron tytułowych” poszczególnych rozdziałów. Tak czy siak, można spokojnie przeczytać 35, już nic więcej się w nim nie wydarzy.

Maciej Pałka, znany choćby z Shitodruku czy niedawno wydanego Domu Żałoby, uruchomił swój blog rysunkowy. Nie będzie zaskoczeniem, jeśli napiszę, że stoi on na blogspocie.

A jeśli jesteśmy przy blogspocie, to z blogiem ruszyli też Konrad Okoński i Igor Wolski, czyli twórcy A Quartz Bead i Hoeya. Podobno też Okoński obciął kitkę i nie wygląda już jak książę elfów.

Trudy Cooper, rysowniczka Platinum Grit informuje usłużnie, że jest już w połowie rysowania nowego, osiemnastego, rozdziału. Hell Yeah.

Ostatnio szukając lektur w katalogach Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego znalazłem nieco komiksów z Amberu oraz Timofa. Innych wydawców jakoś się doszukałem. Pamiętajcie, czytanie w Empikach to frajerstwo.

Tymczasem nikt nie wie, czemu media tak bardzo zajęły się śmiercią Kapitana Ameryki. Tak czy siak, jeśli ktoś czekał z przeczytaniem Civil War, to nie miał szans ucieczki przed spoilerem. Dziwy. Ale Marta mówi, że to dobrze, że tyle o tym mówią, ja jej tam wierzę.

komentarzy 19

  • o co Ci chodzi z tym że dobrą wiadomością jest fakt iż nie ma panelu o komiksie internetowym?
    Uważasz że zeszłoroczny (na którym nie byłeś) był beznadziejny?

  • Słyszałem,że był słaby. Sam zresztą nie byłeś pełen entuzjazmu, nie?

    Poza tym, wydaje mi się, że jest to nadal nieco za wcześnie, i nie ma za bardzo o czym na takim panelu mówić. W zeszłym roku sądziłem, że było. Błędnie.

    flame on

  • ja rzadko kiedy jestem pełen entuzjazmu po swoich wystąpieniach.
    Dziwi mnie jeno że mówisz o panelu na którym nie byłeś. Czyli nie wiesz czy był słaby czy nie. A kto mówił że był słaby?

    Ja nie uważam że nie ma o czym mówić. Jest sporo komiksów o których należy mówić i o których mówimy, choćby w pki. Komiks internetowy to zjawisko, często nie znane czytelnikom komiksu papierowego i taki panel był szansą na przybliżenie i zainteresowanie ich tym tematem.
    Przybliżyliśmy najważniejsze komiksy w polskim „internecie” (zarówno młodego jak i starszego pokolenia) i kilka komiksów zagranicznych. Nawet najbardziej nadmuchana „gwiazdka” polskiego komiksu internetowego się wypowiedziała.
    Nie wiem co by tam jeszcze miało być, żeby to uznać za dobre.

  • Tak to już jest, czasami nie da się wszystkiego zobaczyć i na wszystkim być.

  • szybko się poddajesz.
    brakło argumentów co?

  • Po prostu nie widzę większego sensu w dyskusji z Tobą na temat panelu, który prowadziłeś.

  • Chłopie, zawsze myślałem o Tobie jako o człowieku który potrafi samodzielnie myśleć. Nie psuj mi tego. Bo niegłupi facet jesteś. Ale jak wydajesz jakieś sądy na temat czyjejś pracy to miej na tyle uczciwości żeby przynajmniej wiedzieć w czym rzecz.
    Wypowiadasz się na temat książek, których nie miałeś w rękach?
    co to w ogóle znaczy, że nie będziesz dyskutować na temat prowadzonego przez mnie spotkania?
    Ze niby ja nie mogę się tu wypowiadać? czy próbujesz zamaskować fakt że nie masz na ten temat żadnej wiedzy, a w konsekwencji nic do powiedzenia.
    Bazujesz jedynie na czymś co usłyszałeś – to głupota jest, nie rozumiesz tego?
    Włożyliśmy z Gonzem masę roboty i nerwów w to spotkanie, ja (i Gonzo pewnie też) chętnie przyjmę każdą krytykę, ale wtedy kiedy masz ją na czym oprzeć. A nie tylko na tym że jakiś kolega Ci coś powiedział.

  • No naprawdę, jedno zdanie, mówiących o moich odczuciach, a Ty uderzasz w dramatyczne tony, jakbym napisał cały elaborat zakończony straszliwym, pomawiającym Twoją pracę wyrokiem.

    Spokojnie.

  • Fascynuje mnie jak wykręcasz kota ogonem i uciekasz od odpowiedzi.
    I zazdroszczę. Bo ja nie mam odczuć na temat rzeczy których nie znam.
    Pozdrawiam

  • Również pozdrawiam.

  • kmh, nie jestem do końca pewien czy film Śledzia jest dobrą reklamą WSK.
    Chyba się jednak wybiorę posłuchać co ww powie na temat „na szybko spisane” i „kapitana żbika”.
    No i oczywiście na zakupy.
    Co do śmierci Kapitana Ameryki to czy on nie był nieśmiertelny? Wychodził cało z największych walk, a tu strzał od snajpera… Civil War bym przeczytał, bo choć wstyd się przyznać swą komiksową edukację zacząłem od komiksu ze stajni Marvela.
    Nie wiem co to za moda na blogspota. Przyznam że zdziwiło mnie, że Okoński i Wolski tworzą razem.
    Ich rysunki to dwa różne style, dwa różne poczucia humoru, dwie różne osobowości. Zobaczymy co z tego wyniknie, ale jak dla mnie to po prostu kolejne miejsce w sieci dla poszukiwaczy informacji o ulubionym komiksie. Czy cuś. Bo obaj twórcy mają swoje komiksy, jeden ma forum, na którym zawsze coś się dzieje. Nie rozumiem sensu powstania tego bloga. Chyba dodam do kanałów rss.
    I zgadzam się, czytanie w empikach tego, czego nie kupujemy to chamstwo. Bo frajerem będzie ten, kto potem kupi wyczytane książki i komiksy.

  • A ja rozumiem mniej więcej o co im chodzi. Mają swojego bloga z różnymi luźnymi szkicami, które nie pasują do formuły ich komiksu. Jak wspomniał Konrad, jest to też sposób na wydobycie większej ilości prac od Igora.

    A co do Kapitana Ameryki, pewnie i tak go wskrzeszą:)

  • Blog rysowników po prostu. Poza tym teraz praktycznie KAŻDY ma bloga (czy to dobrze czy źle – nieważne). Fajnie że podałeś adres bo tak bym go pewnie przeoczył a IMO warto tam zaglądać.

    Szkoda tylko że na WSK mnie nie będzie bo chyba warto. Ale w przyszłym roku mam nadzieję że już pojadę :)

  • Ja powiem tak, gdyby WSK nie było w moim mieście, to by mi się nie chciało na nie jeździć:)

    MFK odpuszczam sobie zawsze.

  • Sztybor

    Ale flame! Ojawalę! Muszę tu częściej wpadać, bo ciekawe rzeczy się dzieją!

  • konradh

    @Sztybor: wiesz jak jest, moment nieuwagi i od razu klops.

  • Ojtam, wcale ten panel netkomiksowy nie był taki zły. Jedna z ciekawszych prelekcji na ubiegłorocznych WSK w sumie.

    A co do tegorocznego programu – to niektórzy prelegenci zdaje się z zaskoczeniem dowiedzieli się z niego, że w ogóle mają występować. I to w godzinach, które ponoć w ogóle im nie pasują.

    Zapowiada się zatem parę fuck-upów.

  • dr Gonzo

    czyli po staremu, ten sam motyw co rokrocznie w Łodzi było :]

  • Mi się najbardziej podoba sytuacja Asu, który ma równocześnie dawać autografy i prelegować.

    cudo.

Dodaj komentarz