Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Wywiad z twórcami Bug City


wywiady · komentarzy 14

Bug City

Ten wywiad, na skutek moich problemów z organizacją czasu, przeleżał w szufladzie trzy miesiące. Na szczęście, gdy sobie o nim wraz z Maćkiem i Bartoszem przypomnieliśmy, okazało się, że wymaga tylko kilku uaktualnień. I w sumie wyszło, że ukazuje się z okazji pierwszych urodzin, szesnastego marca. Samego Bug City przedstawiać oczywiście nie trzeba. Od siebie dodam, że BC było jednym z największych pozytywnych zaskoczeń jakie przyniósł rok 2006 polskiemu komiksowi internetowemu.

Tak też, zapraszam do lektury.

Co było głównym impulsem, który sprawił, że stworzyliście Bug City? Chęć zaimponowania Jessice Albie?
Artmac: Albę mieliśmy długo przed Bug City. Dokładnie tydzień przed. BC w pewnym sensie zawdzięcza swoje istnieje wykładom z antropologii kultury. Tak się z Templerem nudziliśmy, że zaczęliśmy bazgrać fristajlowy „komiks”. To nie były robale, ale po tym doszliśmy do wniosku, że można by zrobić coś pod kątem puszczenia w sieci. Wykładowe wypociny dzięki Bogu nigdy nie ujrzały światła dziennego.

Templer: Nie ujrzały ale cały czas mam ten zeszyt, także nigdy nie wiadomo, być może jutro na topliście komiksowej pojawi się pozycja pod tytułem „Zmutowany Konar Moczu”.

Długo pracowaliście nad samą koncepcją komiksu, czy po prostu Maciek narysował Biedrona a dalej to już poszło z górki?
Artmac: Szukaliśmy jakiegoś świeżego patentu. Jeszcze mi nie przeszła fascynacja ekranizacją ,,Sin City” i pomyślałem, że można by to wrzucić do realiów rodem ze starej bajki o Pszczółce Mai. Te dwa światy kompletnie do siebie nie pasowały, więc mogło to dać ciekawe rezultaty. Zapodałem pomysł Templerowi i był ,,za”, więc zaczęliśmy wspólnie wymyślać jak to ma wyglądać. Trochę to trwało, choć Biedron faktycznie był pierwszą postacią, jaką stworzyliśmy.

Templer: Sam proces budowania świata robaków faktycznie trochę trwał. Jeśli mnie pamięć nie myli od czasu pojawienia się pomysłu do odpalenia strony minęło jakieś pół roku. Tylko nie jestem pewny czy było to spowodowane komplikowaniem zagadnienia czy raczej naszą organizacją pracy:) Na początku skupialiśmy się na kreowaniu samych charakterów postaci. Zastanawialiśmy się jak Patyczak będzie reagował w takiej czy innej sytuacji. Chcieliśmy żeby każda postać miała swój unikalny zestaw zachowań. Później zajęliśmy się wymyślaniem scenariuszy, tak że na starcie mieliśmy bazę około 30 odcinków.

Artmac: E, chyba trochę przesadzasz z tym pół roku. Na poważnie za sprawę zabraliśmy się w grudniu, a strona wystartowała już w marcu następnego roku:)

Templer: No może.

Skoro więc wszystko było dokładnie przemyślane, to nie zaskoczyło was
pozytywne przyjęcie komiksu przez czytelników?

Templer: Włożyliśmy w Bug City dużo wysiłku i wiedzieliśmy, że robimy coś dobrego. Aczkolwiek popularność komiksu trochę nas na początku zaskoczyła, co było dodatkowym bodźcem do kontynuowania tego co zaczęliśmy. Nie powiem, że kondycja polskiego webkomiksu nam nie pomogła. Chyba trafiliśmy w niszę jaką jest dobry polski webkomiks:)

Artmac: A ja nie ukrywam, że byłem trochę podenerwowany w dniu startu. Co, jeśli ludzie położą na nas przysłowiową lachę i nawet pies z kulawą nogą i łączem internetowym nie zajrzy na stronę? Komiks bez odbiorcy nie istnieje, więc miałem nadzieję, że znajdzie się jakaś grupa wykolejeńców, która łyknie to, co robimy. I znalazła się.

Bug City

Macie jakąś listę nawiązań które chcielibyście umieścić w komiksie? Czy już teraz, po zrobieniu tych pierwszych trzydziestu odcinków żeglujecie od pomysłu do pomysłu?
Artmac: Mamy taką listę scenariuszy, aktualizowaną o nowe pomysły. Zaglądamy tam i wybieramy temat na najnowszy odcinek.

Templer: Mamy też pomysł na miniserię kilku stripów nawiązujących do siebie fabularnie.

Artmac: Warto też zaznaczyć, że stripy nie ukazują się w kolejności, w jakiej je wymyślaliśmy. Czasem wybierzemy coś, co wpadło nam do głowy tydzień temu, a czasem wygrzebiemy jakiś scenariusz z czasów, kiedy Bug City było zaledwie poczwarką.

Templer: Dlatego osoby komentujące w stylu „to już nie to, co na początku” czy „spadek formy” mogą nie wiedzieć, że wypowiadają się na temat jednego z pierwszych scenariuszy.

Artmac: Właśnie. Głupio wam teraz, co?

No właśnie, nie kusi was aby wprowadzić jakiś dłuższy wątek do
komiksu? Czy bezpieczniej się czujecie z oddzielnymi odcinkami?

Templer: Tak się składa, że przypadkiem mamy w szufladzie dłuższą fabułę w świecie Bug City. Projekt nazywa się „Miasto, miłość, morderstwo”. Jest to 16 stron A5, które przygotowaliśmy na tegoroczne MFK. Nie zostaliśmy docenieni przez szanowne jury ale projekt ujrzy światło dzienne. Komiks w tym momencie się drukuje i już bardzo niedługo będzie go można nabyć.W środku dodatkowo znajdzie się epilog i 17 znanych i lubianych stripów.

Artmac: To opowieść kryminalna, nieco poważniejsza od typowych odcinków, choć oczywiście nie brak jej swojskich momentów. Jak Bóg da, to z naszym papierowym debiutem znajdziemy się na tegorocznych WSK.

Bug City

Pytałem was wcześniej o Wasze odczucia co do odbioru komiksu przez czytelników. Jesteście jednymi z nielicznych polskich autorów, którzy zdecydowali się umożliwić ludziom komentowanie odcinków na stronie, nie ograniczając się do forum. Macie jakiś większy plan związany z tworzeniem społeczności wokół Bug City?
Artmac: Myśleliśmy o survivalowych koloniach dla czytelników, albo o wspólnym spływie kajakowym:)
Docierają do nas sugestie, że powinniśmy sobie zmontować robacze forum. Z początku byliśmy przeciwni. Obecnie ja jestem nawet skłonny, ale Templer nie chce. Boi się for internetowych, bo jak był mały… Ale to może sam opowie.

Templer: Jak byłem mały zgwałciło mnie forum internetowe. Powiedziałem to.

Artmac: A odpowiadając na pytanie: nie mamy obecnie takowego planu:)

To po co możliwość komentowania odcinków?
Templer: Jesteśmy próżni i lubimy czytać pochwały. Dissy kasujemy. Poza tym liczymy na numery telefonów do fanek. A tak na serio (bo tak na prawdę jesteśmy bardzo poważnymi ludźmi tylko się lansujemy na takich śmiesznych) to jest to bardzo dobra forma interakcji między nami, a czytelnikami. Webkomiks ma właśnie taką przewagę nad komiksem konwencjonalnym, że daje możliwość sprawdzenia powodzenia praktycznie od zaraz. Nie żebyśmy się jakoś sugerowali opiniami czytelników, ale zawsze warto poczytać co mają do powiedzenia.

Bug City

Od premiery komiksu minął prawie rok. Jakich zmian możemy spodziewać się w niedalekiej przyszłości? Zwiększycie ilość odcinków w tygodniu?
Templer: To już rok? Ale ten czas leci:) Ilości odcinków w tygodniu na razie na pewno nie zwiększymy. Rozmawialiśmy o tym z Maćkiem już kilka razy i doszliśmy do wniosku, że jeden odcinek w tygodniu to jest optimum. Nie chcemy zwiększać ilości kosztem jakości i ryzykować przy okazji ewentualnych obsów. W samej formie raczej nic się nie zmieni. Natomiast ze spraw wokół Bug City to planujemy za niedługo wreszcie wystartować z kolekcją odzieżową:)

Artmac: Dokładniej odzieżowo-gadżeciarską, bo będą też kubki i przypinki. A to dopiero początek. W przyszłości planujemy założenie własnego wydawnictwa, zakup jakiejś znanej drużyny hokejowej i zostanie Prezydentami Komiksu.

A jest jakaś sensowna scena komiksowa, której warto prezydentować?
Artmac: Prezydentować zawsze warto. To niezła fucha, można spokojnie nic nie robić i udawać, że zwalcza się układy, których na polskiej scenie nie brakuje.

Oho. Jakie na przykład?
Artmac: Między nami- słyszałem, że dziadek au był w Wehrmachtcie. A tak zupełnie poważnie, to średnio inteligentny przedszkolak po spędzeniu kwadransa na kilku forach jest w stanie się zorientować, że są jakieś animozje, że ten nienawidzi tamtego itd. Ale gdzie nie ma? Mnie osobiście to niezbyt interesuje, nie mieszam się w te sprawy.

Templer: Ja też się nie mieszam. Ogólnie jestem trochę poza całym światkiem komiksowym. Nie mam pojęcia kto jest kim, kto kogo itd. Jakoś mnie to nie kręci.

Pajak

komentarzy 14

  • ciekawie przeprowadzony wywiad :) gratulacje.

  • Zastanawiam się czy to dobrze, czy źle że przeleżał te 3 miesiące… Dla mnie chyba dobrze, bo inaczej byłoby ryzyko, ze nie zostałby przeze mnie przeczytany

    a BC faktycznie trafiło w pewną niszę, więcej takich

  • konradh

    W sumie jak patrzę na ten wywiad, to w porównaniu z poprzednimi, które robiłem na pcwka, to nawet dobrze, że wyszedł krótszy niż tamte, nie męczy materiału.

  • Nie czarujmy się, BugCity to debeściarski komiks internetowy i tyle :P Jak dla mnie to przebija nawet ‚wielkiego’ Wilqa.

    Pzdr dla autorów

  • marvelle

    Dobrze wiedzieć, że macie coś ciekawego do powiedzenia nie tylko komiksowo :D.

  • wywiad jest całkiem w pyte

    a co do kolekcji ubran, mam takie jedno pytanie. Czy bedzie tam tez bielizna? :D z chęcią przyodzialabym jakies stringi z biedronem

  • Ja osobiście czekam na badziki z Biedronem :)

  • martynka: stringi to byla jedna z pierwszych rzeczy jaka nam przyszla do glowy:) takze beda, jak najbardziej.

  • wojewoda

    ej,badzik z biedronem byłby wporzo git :D

  • biedronka

    A figi tez bedą? ;) Nie lubie stringów, tyłek mi w nich marznie. Pozatym maja z tyłu wiecej materiału i ładniej obrazek tam sie bedzie prezentował:D

  • Hehe, oo tak, stringi dla mojej Osy to jest to ;) zróbcie jeszcze koszulę taką, jak ma Biedron klatę, to będzie hardcore na maxa :D

  • Super wywiad, lubię czytać takie rzeczy :). Mam zawsze wrażenie, że jestem w głowie autorów i uczestników, a potem jak ich spotykam, staram się psychicznie wejść i przejąć nad nimi kontrolę.
    Swoją drogą, do zobaczenia na WSK, chłopaki :].

  • Ha, jeden z lepszych komiksów mają niezła banie

Dodaj komentarz