Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Boxer


gry · skomentuj

Filmik jest długi, ale warto mu się przyjrzeć.

Efektowna czołówka, tłumy w sali, rozentuzjamowani komentatorzy. To nie gala bokserska, ale koreańska liga Starcrafta. Na filmie możemy obejrzeć zmagania zawodnika o nicku, nomen omen, boxer. Dla tych którzy nie grali w Starcrafta, to co dzieje się na ekranie może niewiele powiedzieć, ale rany, ten wyraz skupienia na twarzach dziewczyn, jęki zachwytu, oklaski. No sport pełną gębą, tylko że z nosem w monitorze.

Nie znam się zbyt dobrze na światowej lidze Starcrafta, moja przygoda z grą zakończyła się na poziomie szkolnej ligii w drugiej klasie ogólniaka, gdy to pod koniec semestru okazało się, że mogę nie zdać z wuefu. Bo czas spędzałem w pracowni informatycznej. Ale jednak z tego co pamiętam, bezpośrednią przyczyną końca Starcraftowego szaleństwa w moim liceum była utrata cierpliwości dyrekcji.

Eh, to były czasy. Grałem Zergami, dosyć słabo zresztą.

Gdybym wtedy wiedział, że granie wiąże się z uwielbieniem kobiet moje życie potoczyłoby się zapewne inaczej!

Może nawet doczekałbym się takiej fanowskiej strony jaką ma Boxer. Dvd z powtórkami najlepszych walk, pieniądze, sława. W Korei jest chyba nawet specjalny kanał telewizyjny poświęcony wyłącznie Starcraftowi. Totalne szaleństwo. Polacy mieli chyba pewne sukcesy parę lat temu, z tego co pamiętam. Trzecie miejsce na mistrzostwach świata?

Gdy w lato byliśmy z Martą na World Cyber Games w Warszawie nie widziałem zbyt wielu rozochoconych graczami dziewczyn, więc chyba jednak dokonałem właściwego wyboru życiowej drogi. No chyba, że pojawi się zawodowa liga w Hexica, to się zastanowimy oboje nad wspólnymi treningami.

gry

Dodaj komentarz