Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Metro Marymont


warszawa · komentarzy 16

Me, You, Youth Crew
Jako znani gdzieniegdzie Peryferyjni Varsavianiści, postanowiliśmy z Adą przejechać się na nową stację warszawskiego metra, Marymont. Poprzednia, Plac Wilsona, wyróżnia się tym, że jest obłożona rdzewiejącymi panelami. Panele są podobno z super specjalnego metalu, który szybciej rdzewieje. Unikalna wizja architekta oczywiście.

Stację Marymont wyróżnia natomiast to, że aby do niej dojechać metrem od strony Kabat, trzeba wziąć przesiadkę właśnie na Placu Wilsona. Cały problem w tym, że kolejka nie może zawracać na stacji Marymont, zawrotka jest na Wilsona. Tak też, wysiadamy na Wilsona i czekamy na przyjazd wahadłowego składu na nową stację. Niedogodność? A i owszem, jednakże nie aż tak straszna jak twierdziła Gazeta Wyborcza.

Zresztą, kim trzeba być aby porównywać całą sytuację do Włoszczowy* i jeszcze uznawać to za zabawne? Dziennikarzem Wyborczej?

Z dołu

Nie wiemy oczywiście dokładnie jak wyglądała sytuacja jeszcze dwa tygodnie temu, gdy próbowaliśmy pierwszy raz się tam przejechać, jednakże teraz, informacja o kursowaniu kolejek jest dosyć widoczna i czytelna. Wystarczy się rozejrzeć. Bo oczywiście o sytuacji wie CAŁA Polska, więc wystarczy zderzyć teorię z praktyką.

Sama nowa stacja wygląda bardzo fajnie. Jest jasna, przestronna, na razie dosyć pusta, wolne są jeszcze boksy na kioski i sklepiki. Przez swoją tymczasową sterylność skojarzyła nam się nieco z jakąś centralą operacyjną wywiadu, tajną kwaterą główną jakiegoś syndykatu zła. Nie Tego Syndykatu Zła, on oficjalnie nie istnieje, a ja o nim nic nie słyszałem. Nigdy.

Z góry

Ogromne ścienne malowidło zaskakuje nagromadzeniem postaci i coś czuję, że zagubiony w tym pełnym powstańców kotle Prosiaczek stanie się ulubionym tłem do wspólnych zdjęć i tak dalej.

O ile ktoś mu nie dorysuje penisa na czole, co też pewnie się szybko stanie.

Jazda z Marymontu na Wilsona trwa dwie minuty. Jest to jednak wynik tego, że pociąg musi zwalniać przy mijaniu zawrotki. Daje to okazję podejrzenia jak wygląda zajezdnia Metra. Jak w Kontrolerach.

Za rok ma być otwarta kolejna stacja, Słodowiec, i problemy mają zniknąć. Podobno.

*podobno tak to się odmienia, jak Częstochowa

komentarzy 16

  • Muszę się przyznać, że chyba jednak nie należę do tej CAŁEJ Polski (chyba powinienem zacząć czytać gazety) bo o tej stacji pierwszy raz słyszę.

    No i chętnie bym zobaczył zdjęcie tego prosiaczka (najlepiej jeszcze bez tego penisa na czole) albo innych postaci z tamtej ściany

  • Szczerze mówiąc, to nic specjalnego ten Prosiaczek. Prawie zrobiliśmy mu zdjęcie, ale los chciał inaczej.

  • mam nadzieje ze z malunkiem na scianie w metrze nie stanie sie to samo, co z malunkami na placyku w cnetrum – zmieniaja sie co pewien czas i co nowsza to gorsza. wyjatkiem jest miejska dzungla na scianie przejscia podziemnego.

  • Malunki na placyku w Centrum zmieniły się dotychczas dwa razy

    :)

  • jak to nie wyszlo zdjecie prosiaczka? przeciez byl obok jezusa, musialo wyjsc
    :)

  • No nie mogło wyjść bo nie nacisnąłem spustu.

  • coż za brak profesjonalizmu. bedziemy musieli pojechac jeszcze raz. i przy okazji zrobic fotke tym fajnym butom w Arkadii
    :)

  • oj ale one jednak nie byly fajne

  • nie do końca łapię sens jechania na stację na której nic nie ma… i jak to jest rozwiązane? metro już jest podzielone na linie? dlaczego nie można dojechać wszystkimi pociągami [jak zwał tak zwał] do nowej stacji?
    Mieszkam w stolicy i nic nie wiem. Najgorsze że dowiedziałem się o nowej stacji z Twojej notki.
    masakra.

  • konradh

    Nie. Stacja działa, można z niej normalnie wyjść na powierzchnie jest tam pętla autobusowa, tramwajowa, sklepy, no ogólnie cywilizacja:) na samej stacji po prostu w korytarzach nie ma jeszcze sklepów.

    powiedzmy że jedziesz ode centrum:
    -dojeżdzasz na Plac Wilsona
    – wysiadasz
    -czekasz aż na peron wjedzie pociąg oznaczony „Marymont”
    – wsiadasz i jedziesz na tą ostatnią stację

    niejako metro jest podzielone na linie, ale po prostu gdy jedna się kończy, zaczyna się ta „druga”, kursująca pomiędzy dwoma stacjami.

    No i kolejka Plac Wilsona – Marymont kursuje nieco rzadziej, tak co 6 minut chyba w godzinach szczytu.

    Nie znam się zbytnio na tamtych rejonach warszawy, ale gdy już wszystko ruszy poprawnie, to będzie udogodnieniem

  • no to jednak nie za sprytnie rozwiązane. Oczekiwałem czegoś innego, jakiejś rewolucji ;) a to jest trochę jak z tramwajami tylko pod ziemią… żal.

  • ej, no, jak otworza nastepna stacje juz wszystko bedzie jezdzic jak trzeba. tak mowia. za jakies 3 lata :D

  • Nie, wszystko ma działać po otwarciu następnej stacji, za rok, wtedy następna będzie działać gorzej, i tak aż do końca

  • no to już się nie martwię ;)

  • „Za rok ma być otwarta kolejna stacja, Słodowiec, i problemy mają zniknąć. Podobno.”

    I znikły:) A za chwile już oddadzą ostatnie 3 stacje.

Dodaj komentarz