Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Stycznia piąty


koncerty · komentarzy 7

estetyczny plakat powinien był wzbudzić podejrzenia... jakiekolwiek

W piątek, po raz pierwszy od trzech miesięcy w nagłym zrywie wybrałem się na koncert. Po drodze jeszcze dogadałem się z Amebą, że idziemy razem. Koncert miał się odbywać w dosyć przypadkowej melinie przekształconej przez grupę dzielnych wojowników z systemem w maciupeńką salkę koncertową. Nazwanie jej Starą Kotłownią nie było więc dziełem przypadku.

Z domu wyciągnęła mnie głównie chęć zobaczenia pierwszego koncertu znajomków z Hard To Breath oraz przekonania się, na ile szum wokół Stolen Faith i Come Undone jest ich warty. Za deser mieli robić Rosjanie z kalingradzkiego Last Point. Ostatni zespół, Stagnation Is Death nie interesował mnie w ogóle i cieszyłem się z faktu, że grają jako ostatni. Jak się okazało, miało mieć to swoją cenę. Słowem niska zawartość metali ciężkich w zestawie zespołów obiecywała przyjemny wieczór. I taki był, mimo wszystko.

Nieco czasu zajęło nam odnalezienie SK, jak się okazało, wcześniejsze wskazówki jakie otrzymała Ameba były dalece nieprecyzyjne, no ale dzięki temu jesteśmy bogatsi w wiedzę na temat zagospodarowania terenów dawnej Wytwórni Filmów Dokumentalnych Czołówka. Właściele budynku ze Starą Kotłownią jak i paru rozlokowanymi obok hurtowaniami mebli od jakiegoś czasu mają nakaz eksmisji. Sami organizatorzy SK wielokrotnie byli przekonani, że następnego koncertu nie będzie, bo zostaną z meliny wyrzuceni. Teraz podobno już na 100% po styczniu nie będzie tu czego szukać.

Jest godzina 20, dowiadujemy się, że koncert ma się zacząć o 21. Jest godzina 21, zaczyna nam być zimno, dowiadujemy się, że zespoły nie mogą zagrać, bo czekają aż Stagnation is Death przywiezie sprzęt. Trzy zespoły z Warszawy, czekają na sprzęt z Torunia. Wybuchamy nerwowym śmiechem. Idziemy do sklepu rozruszać nieco nogi, wracamy, dochodzi 22, sprzęt przyjechał, Hard To Breath zaczynają się przygotowywać. Wchodzimy do środka, na zewnątrz było na tyle zimno, że nie wyjdziemy już z zaduchu aż do końca. Dwie godziny obsuwy.

very myspaceish

O HTB naprawdę trudno coś więcej powiedzieć, poza faktem, że wypadli w porządku jak na te warunki i pierwszy koncert. Grunt, że mają liczne wsparcie w znajomych, którzy zapewnią jakiś ruch pod sceną. No i grają kawałek świętej pamięci Coalition, co zresztą pozwala z nadzieją patrzeć na kierunek w jakim będą chcieli pójść ze swoim graniem.

Już nie pamiętam, który zespół jest pobocznym projektem. Czy Come Undone ludzi ze Stolen Faith, czy na odwrót. Nie mniej, SF zagrali świetnie, surowo i przebojowo. Wokalista w końcu nie wytrzymał i zbluzgał pijanego w sztok nastoletniego świniaka, jednego z gatunku One-Man Mosh Pit. Choć raczej odmianie ciężkiej.

Większość występu SF mam nagrane na dyktafon z aparatu, w całkiem znośnej jakości, o dziwo. Nie znalazłem jeszcze działającego programu do konwersji plików wav na mp3, więc nie mogę tego udostępnić sensownie.

Come Undone wypadli bardzo fajnie. Powolny, nieco stonerowy rokendrol, sympatycznie. Udało mi się nawet zrobić swoim kompaktem parę zdjęć, ale ostatecznie w miarę ludzko wyszły tylko dwa, widoczne poniżej.

Come Undone

Come Undone

Last Point nie mogłem już niestety zobaczyć, musiałem się zwijać do domu. Jasne, że mogło być lepiej. Koncert mógł się zacząć wcześniej, ale no cóż, niektórzy są niereformowalni. Tak czy siak, jak na sześć zeta, było bardzo sympatycznie. Jak znam życie, starczy mi to na następne trzy miesiące.

komentarzy 7

  • Robweiller

    Ja tam do konwersji z wav do mp3 używam ABC Amber Audio Converter i czasami też CDex.

  • last point tez bylo super i w ogole och i ach i zadne trzy miesiace w srode idziemy do aurory pobawic sie w kalifornie koniec dyskusji!

  • wojewoda

    a tak narzekałeś, a jednak widzę, że wyszło super :)

  • wyszło super, bo mogłem narzekać:)

  • a podobno to ja narzekalam -_-‚ wyszlo szydlo z worka!

  • konradh

    no ty też narzekałaś. A przynajmniej starałaś się znaleźć ku temu powód usilnie.

  • no…. zeby zwrocic na siebie uwage. co usilnie ignorowales : )

Dodaj komentarz