Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Najgorszy dzień w roku. Nowym roku.


varia · komentarze 3

Jakoby

Nie wiem czemu, ale pierwszy dzień każdego roku zawsze odbieram dosyć negatywnie. Bynajmniej nie jest to spowodowane objawami lekkiego zatrucia alkoholowego, któremu z powodów oczywistych nie ulegam. W telewizji nudy, nic się nie dzieje, ludzie odsypiają mniej lub bardziej zmęczeni sylwestrową nocą. Na ulicach pusto, chodniki pełne pofajerwerkowych śmieci.

Tak sobie wyobrażam mniej więcej wymarłe miasta z Ludzkich Dzieci, czy też sytuację po jakimś poważnym naftowym kryzysie. Pełen zastój.

W pewien sposób jest to też oczywiście spowodowane całym zamieszaniem z witaniem nowego roku. Wszyscy szykują się na imprezę, media krzyczą „baw się dobrze! masz ku temu okazję! wyjątkową!„, a gdy przychodzi co do czego, okazuje się, że tak naprawdę Nowy Rok nie jest niczym szczególnym. Przynajmniej jego pierwszy dzień.

Gdy byłem młodszy jakoś bardziej to przeżywałem, teraz czekam aż wybije północ i będę mógł iść spać. Kłopoty zaczynają się, gdy na przykład aby się wyspać trzeba przejechać przez całe miasto na dworzec, a potem poczekać na pekaes. Tak z cztery godziny. Kiedy w końcu zziębnięty dostanę się do łóżka mam sylwestra i nowego roku serdecznie dosyć.

I gdy tak idziemy z Martą po pustych chodnikach blokowiskach to w tle jakby Dj Shadow gra:

komentarze 3

  • o. w końcu wiem czyj to kawałek. dziękówa

    a tegoroczny pierwszy zupełnie nie szary bo w parku krajobrazowym prawie spędzony. poza tym, siejesz defetyzm.o.

  • najgorszy!!!! bleeeee! śmierć wszystkim wszedze!! jeah!

  • i dalmatyńczyki na kupy. szatan. serio.

Dodaj komentarz