Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Diabeł ubiera się u Prady


film · komentarz: 1

devilwearsprada1
Wczoraj, grupa uderzeniowa w składzie Marta (nie, nie Ta Marta) „Ale przecież te trampki pasują do tej spódnicy” P. oraz Konrad „Chodzę w tych spodniach od trzech lat” H. udali się do kina na „Diabeł ubiera się u Prady”. Na film o modzie. Nie spodziewaliśmy się wiele, nastawiliśmy się na czyste rozrywkowe kino, więc seans nie okazał się dla nas zbytnio urazowy.

Nieco informacji ogólnych które pewnie i tak wszyscy wiecie: film jest ekranizacją bestsellerowej (na zachodzie) powieści autorstwa Lauren Weisberger pod tym samym tytułem. Początkująca dziennikarka(Hathaway) pragnie rozpocząć karierę i wysyłając na prawo i lewo swoje CV dostaje się na rozmowę do redakcji miesięcznika Runaway, które szefową jest złowroga Miranda Priestly(Streep). Andrea nigdy nie przejmowała się modą i trafia w samo serce cyklonu, którego epicentrum jest właśnie Miranda, z wirującym dokoła niej tabunem modelek i projektantów mody. Dziewczynie z pomocą przychodzi Nigel(Tucci), redakcyjny wizażysta, który pomaga jej odnaleźć się w nowym, strasznym świecie.

O fabuło będącą przyczynkiem jakże wielu zaskakujących zwrotów akcji. Generalnie po godzinie filmu zaczęliśmy podkładać dialogi z Gwiezdnych Wojen pod rozmowy bohaterów. Czy Andrea da się skusić ciemnej stronie? Czy zapomni o swoim prywatnym życiu i poświęci się karierze? Doprawdy, drżeliśmy w napięciu. W końcu sami autorzy filmu rzucili nawiązaniem do GW i popsuli nam całą zabawę.

Na film poszedłem z nastawieniem, że nie będzie niczym specjalnym, ale popatrzę sobie przynajmniej na fajne ciuchy. No i fajne ciuchy były, ale w takim natłoku, że po pół godzinie się przejadły. I pozostał sam film z prostą fabułką, ale w miarę porządnymi dialogami. No i sprawną grą Meryl Streep. Choć chyba film uradował Tucci w roli Nigela.

Gdy wracałem do domu, siedząca obok dziewczyna czytała książkowy oryginał. Ale chyba do redakcji by jej nie przyjęli.

film

komentarz: 1

Dodaj komentarz