Komiksy · Filmy · Gry · Anime · Manga · Muzyka · Książki · TV · Wywiady · Warszawa

Zatęchły smród wielkiej czerwonej rozgwiazdy


varia · komentarzy 7

Pamięta jeszcze ktoś tę firmę? Kiedy to było, w ponurych czasach, gdy na rynku nie było jeszcze takich mark jak reserved, cubus, w czasach gdy nie było pewnie anwet orsaya, a jeśli był, to był różowy. W czasach, gdy, uwaga, nie było HM matki na rynku.

Jakies eony temu. Czyli w 1994 roku.

Nie było wtedy centr handlowych, galerii, parków czy jak to tam teraz się ładnie nazywa.Właściwie to, zaczynały się dopiero pojawiać. I w tym też czasie pojawił się BigStar, dżinsy i koszule w krate dla wszystkich. To z czego zapamiętałem BS, to z tego, że każdy ich ciuch, był gigantyczna reklamą marki, jedyne co mogło się uchować to spodnie, bo nikt w firmie nie był na tyle szalony, aby uznać, że olbrzymi napis „big star” na nogawce jest świetnym pomysłem. Tak czy siak, jakoś od początku żywiłem uraz do BS, w swoim konsumenckim bojkocie byłem tak konsekwentny, że nie wchodziłem do ani jednego ich sklepu, wzbudzając wesołość moich rodziców. Ppotem okazało się, że jest to ulubiona marka dresiarzy, chcących tanim kosztem dostać się na byle dyskoteke (chyba wtedy nie używało się wtedy określenia „klub”). Któż nie pamięta podkoszulków bigstara włożonych w jasne spodnie bigstara, do tego czarne mokasyny i żel na włosach. I koszulki w serek. Czy ktokolwiek pamięta jeszcze koszulki w serek?

Tak więc, marka po jakimś czasie szybko zaczęła się pogrążać w niebycie, wydaje mi się, że miało to związek z pojawieniem się trójmiejskiego Reserved. Tak czy siak, agonalne podrygi były coraz śmieszniejsze, zatrudnili nawet jakąś gwiazdę, żeby chodziła w ich ciuchach . Jak jej tam było, Lutricia Mcneal

http://www.lutricia.com/images/bigstar_billboard.jpg

Po prostu żałość i zniszczenie.

Tak czy siak, ich kampania z Lutricia była niemrawą odpowiedzią na ekspansję reservda i HM. Wszyscy wybrali Heidi Klum.

Od paru miesięcy na billboardach pojawiły się jakieś enigmatyczne plakaty typu „Planet Jeans” oraz „Rita Jean”, o co chodzilo gosciom z agencji reklamowej, nikt nie wie. A blondynka jest wydłużona ewidentnie.

Całego trupa wyjmuję z szafy dlatego, że ostatnio gdzie nie zajrzę, tam widzę teksty na temat tego, jak to ich firmowa strona jest fajna. Załapali tekścik w drugim numerze Internet Makera, w dziale inspiracje, a sam opcom dostał złotego orła za tą stronę i jest ona wystawiona w warszawskim muzeum plakatu. Dziwi mnie to o tyle, że gdy kiedyś tam zajrzałem, to mnie wystrój znudzil. No ale.

Tak czy siak, aktualnie jest już inny leyout, nadal opcoma. Chyba jeszcze bardziej badziewny.

komentarzy 7

  • tez ich nigdy nie lubilam. mieli ultradrogie i ultraglupie ciuchy i wszedzie bylo to L O G O ! tak jakby to byla niewiadomo jaka zaleta ze ten tshirt jest bigstara albo jakis dresiarski zaszczyt nosic na piersiach dumne „BIG STAR”. pfffffffy!

  • O rany. Mam na sobie dżymsy bigstara i koszulkę w serek (niewpuszczoną i nie bigstara). Dżymsy są normalne, całe granatowe i nie mają jakichś wielkich napisów. A tiszerta dostałem od kuleżnki z zagarnicy i bardzo lubię jego, i myślałem, że jest spoko. A teraz mnie Konrad uświadomił i się niekomfotowo czuję w pracy. Szit.

  • Ale przynajmniej Big Star nadal trwa i ma kolejne kampanie reklamowe, więc moje prognozy były słabe. hyhy.

  • MAM DO TEJ PORY (… KILKANAśCIE LAT JUż) PASEK Z BIG STARA – Z TAKA MEGA WIELKą METALOWą KLAMRą. TO JEDYNY ELEMENT UBIORU, KTóRY TAK DłUGO NOSZę. WIEC ZłEGO SłOWA O FIRMIE NIE POWIEM. WRęCZ PRZECIWNIE- PASKI MAJA ZAJEBISTE.CO DO RESZTY NIE WIEM. CHYBA SPODNIE KIEDYś MIAłEM.

  • Wiesz co, jak szukałem ostatnio spodni dla siebie, to tylko w BS były gacie w takim rozmiarze, że nie musiałem podwijać nogawek. Po prostu idealnie, jak na mnie szyte. Tym mnie do siebie przekonali. Dwie pary od razu kupiłem:)

  • Kiedyś bardzo chciałem mieć zegarek z BS. Z perspektywy czasu cieszę się, że rodzice mi go nie kupili. Był obciachowy. Za to mam od prawie 10 lat jeden zegarek Casio, którym sobie sam kupił.

Dodaj komentarz